Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

XMR to kryptowaluta oferująca swoim użytkownikom najwyższy poziom prywatności. Niestety, nie podoba się to organom ustawodawczym i podatkowym.

Monero jest praktycznie niewykrywalne

XMR nie posiada publicznych adresów. Wszystkie dane są utajnione, a transakcje szyfrowane. Decydując się na przekazanie środków, możemy dodatkowo wybrać tak zwany „Ring Size” czyli liczbę wychodzących „fałszywych tropów”. Powoduje to, że Monero zyskało reputację kryptowaluty do prania pieniędzy. Jest też nieodłącznie kojarzona z Silk Road oraz innymi rynkami, które powstały po upadku „Jedwabnego Szlaku”. XMR posiada także jeszcze wiele innych zalet, ale niestety, są one przyćmiewane przez działania cyberprzestępców. To trochę tak jak z BMW – bardzo dobre samochody, które zostały owiane złą sławą tylko dlatego, że maleńki odsetek kierowców nie potrafi zachowywać się na drodze. Główną zaletą Monero jest ukrywanie stanu balansu, co bezpośrednio wpływa na nasze bezpieczeństwo. Przykładowo, jeśli mamy adres portfela konkretnej osoby w sieci Ethereum lub Bitcoin, to wiemy, ile znajduje się na nim środków oraz gdzie były w ostatnim czasie wysyłane i skąd odbierane. XMR natomiast chroni nas przed wścibskim wzrokiem osób postronnych.

Coinbase mówi „nie”

Brian Armstrong, CEO giełdy Coinbase w wywiadzie przeprowadzonym przez Peter’a McCormack’a powiedział:

„Cóż, osobiście chciałbym zamieścić na swojej giełdzie [Monero]. Jest to [niestety] problem z organami ustawodawczymi. Kryptowaluty nastawione na prywatność są jedną z kolejnych kwestii, które niepokoją regulatorów. […] Przez to nie byliśmy w stanie zamieścić [Monero], a przynajmniej w taki sposób, w jaki byśmy chcieli. Uważam, że wraz z postępującym czasem oraz wzrastającą świadomością ludzie oswoją się z [kryptowalutami nastawionymi na prywatność].”

Brzmi to trochę jak wymówka, tym bardziej, że Kraken oraz kilka innych dużych giełd kryptowalutowych udostępnia swobodny handel Monero od lat. Coinbase nie jest jednak jedyną firmą, która obawia się XMR. W lutym tego roku polski BitBay oficjalnie zakończył wsparcie dla Monero. Wszystkie osoby, które posiadały XMR na portfelach giełdowych, zostały poproszone o niezwłoczne wypłacenie ich na swoje prywatne konta. Jako powód firma Sylwestra Suszeka wskazała anonimowość kryptowaluty oraz możliwość wykorzystania jej do prania brudnych pieniędzy. Monero pomimo wielu zalet nie ma łatwo na rynku i ciężko nie przyznać, że jest dyskryminowane. Szkoda, bo jak pokazał czas, XMR zachował się dużo stabilniej niż Bitcoin i Ethereum. Projekt ten nie przyciągał też nigdy spekulantów, stawiając na oddaną społeczność. Monero jest też mniej wrażliwe na rynkową zmienność, chociaż może być to spowodowane ograniczonym dostępem do jego zakupu.

Skomentuj lub zostaw opinię