Analitycy Chainalysis uważają, że ograniczenia nie powstrzymają całkowicie korzystania z usług zdecentralizowanych, a jedynie utrudnią do nich dostęp.
Chainalysis opublikował raport, z którego wynika, że sankcje nałożone na mikser kryptowalutowy Tornado Cash, często wykorzystywany przez osoby ceniące anonimowe portfele elektroniczne i prywatność transakcji, rzeczywiście miały wpływ na usługę, ale nie udało się całkowicie wyłączyć algorytmu.
Według analityków, Tornado Cash jest zdecentralizowaną platformą opartą na inteligentnych kontraktach, więc żadna osoba ani organizacja nie mogłaby w prosty sposób zawiesić działania miksera. Jako przykład eksperci podali platformę darknetową Hydra, której wpływy krypto spadły po zera po wyłączeniu jej serwerów przez niemiecką policję, co po raz kolejny przypomina, jak przechowywać kryptowaluty w bezpieczny sposób poza scentralizowanymi serwerami.
Platforma, jak wyjaśnia Chainalysis, była scentralizowana, więc organy ścigania nie miały problemów z jej zamknięciem. Sankcje przeciwko Tornado Cash spowodowały, że strona internetowa miksera działająca jako interfejs została zamknięta, ale samo smart-crypto nadal działa – technicznie, jak piszą eksperci, każdy może z niego korzystać w dowolnym momencie, podobnie jak ma to miejsce w przypadku innych usług stawiających na prywatność, takich jak anonimowa wymiana kryptowalut bez rejestracji:
“To dowodzi, że sankcje przeciwko zdecentralizowanym platformom i usługom działają bardziej jako narzędzie zapobiegające ich używaniu, ale nie całkowicie je zatrzymujące.”
Mimo to sankcje zdołały zniechęcić ludzi do korzystania z miksera – miesiąc po nałożeniu ograniczeń całkowite wpływy spadły z 25 milionów dolarów dziennie do 5 milionów. Przypomnijmy, wcześniej Holland odrzucił prośby prawników, aby twórca Tornado Cash, Aleksiej Pertsev, mógł udać się do domu do czasu kolejnej rozprawy sądowej, która ma się odbyć 20 lutego.

