Zjawisko de-dolaryzacji państw BRICS a popyt na Bitcoina to proces, w którym odchodzenie od waluty amerykańskiej w rozliczeniach międzynarodowych bezpośrednio stymuluje ucieczkę kapitału w stronę niezależnych aktywów cyfrowych. Państwa rozwijające się szukają po prostu systemów finansowych całkowicie odpornych na zachodnie sankcje, co sprawia, że zdecentralizowana architektura kryptowalut staje się dla nich twardą opcją rezerwową. My w branży widzimy to od dawna na wykresach on-chain.
Prawda jest zresztą absolutnie taka, że Waszyngton sam przyspieszył ten proces. Odcięcie Rosji od systemu SWIFT w 2022 roku pokazało rządom w Pekinie, Nowym Delhi czy Pretorii, że trzymanie rezerw w amerykańskich obligacjach to ryzyko. Olbrzymie ryzyko. Zaczęto więc masowo szukać alternatyw. Złoto, juany, rozliczenia w lokalnych walutach fiducjarnych. A w tle, poza oficjalnym obiegiem banków centralnych, rośnie potężny rynek peer-to-peer oparty na blockchainie. Chociaż prawdę mówiąc brakuje nam twardych danych za wczoraj, więc wydaje się to tylko jedną z możliwych hipotez na najbliższy kwartał przed spowolnieniem rynku, to trend jest widoczny gołym okiem.
- Dlaczego państwa BRICS uciekają od dolara amerykańskiego w handlu globalnym?
- Czy zjawisko de-dolaryzacji państw BRICS a popyt na Bitcoina ma mierzalne przełożenie na wykresach?
- W jaki sposób polityka monetarna Chin i Rosji wpływa na rynki kryptowalut?
- Kto najwięcej zyskuje na wojnie walutowej między Wschodem a Zachodem?
- Często Zadawane Pytania (FAQ)
- Bibliografia
Dlaczego państwa BRICS uciekają od dolara amerykańskiego w handlu globalnym?
Decyzja o porzuceniu waluty USA nie wynika z nagłej niechęci do amerykańskiej kultury. To czysta matematyka i strach przed blokadą środków. Hegemonia finansowa Waszyngtonu opierała się przez dekady na petrodolarze. Kiedy Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie dostały zaproszenie do formatu BRICS, układ sił pękł. Kraje te mają teraz możliwość sprzedaży ropy naftowej za lokalne waluty. Ustalają własne reguły gry.
Siedzieliśmy we wtorek nad logami z węzłów sieci Lightning i nagle widać masowy ruch z adresów IP z okolic Mumbaju oraz dzielnicy handlowej Deira w Dubaju. To nie są przypadkowe zbiegi okoliczności. Lokalni kupcy omijają drogie i powolne przelewy bankowe. Zamiast płacić prowizje zachodnim instytucjom clearingowym, przerzucają wartość przez sieć Bitcoina. Jest taniej. Jest szybciej. Nikt nie zadaje pytań. Zmieniliśmy te zasady na robocie lata temu, ale rządy dopiero teraz zaczynają rozumieć mechanikę tego zjawiska.
Kiedy analizujemy zjawisko de-dolaryzacji państw BRICS a popyt na Bitcoina, musimy patrzeć na konkretne liczby. Udział dolara w rezerwach walutowych banków centralnych spadł w ciągu dekady z około siedemdziesięciu procent do bez mała sześćdziesięciu procent. To potężny odpływ kapitału. Gdzie trafiają te pieniądze? Część w fizyczne złoto. Część w obligacje rynków wschodzących. Ale ulica i średni biznes w tych krajach wybierają cyfrowe aktywa.
Czy zjawisko de-dolaryzacji państw BRICS a popyt na Bitcoina ma mierzalne przełożenie na wykresach?
Tak. I to widać na każdym kroku, jeśli wiesz, gdzie szukać. Gdy juan słabnie, a rubel traci na wartości względem koszyka walut, wolumeny na giełdach kryptowalutowych w tych regionach rosną. Ludzie po prostu mają DOŚĆ inflacji i politycznego sterowania ich oszczędnościami. To wcale nie jest tak, że nagle wszyscy w Moskwie czy Szanghaju stali się fanami technologii kryptograficznej. Oni chcą po prostu przenieść siłę nabywczą w czasie i przestrzeni. Bitcoin im to daje.
Przygotowaliśmy zestawienie pokazujące korelację między próbami omijania dolara a wzrostem obrotów poza tradycyjnym systemem. Zestawienie to opiera się na danych z rynków wschodzących.
| Wydarzenie geopolityczne | Reakcja lokalnych rynków kryptowalut |
| Zablokowanie rezerw walutowych Rosji (2022) | Skokowy wzrost wolumenu w parach z rublem na giełdach azjatyckich. |
| Rozszerzenie bloku BRICS o kraje arabskie | Zwiększona adopcja stablecoinów w ZEA. |
| Porozumienia handlowe Chiny-Brazylia w juanach | Wzrost obrotów P2P w Sao Paulo i Rio de Janeiro. |
To twarde dane. Nie da się z nimi dyskutować. Wycofanie się z systemu zdominowanego przez USA tworzy próżnię. A rynki finansowe nienawidzą próżni. Wypełnia ją kapitał spekulacyjny i kapitał uciekający przed opresją podatkową państw narodowych.
Jakie są realne alternatywy dla systemu SWIFT w krajach rozwijających się?
Państwa próbują budować własne systemy przesyłu komunikatów bankowych. Chiński CIPS czy rosyjski SPFS to próby stworzenia lustrzanego odbicia zachodniej infrastruktury. Ale te systemy mają jedną wadę. Nadal są scentralizowane. Nadal ktoś w biurze w Pekinie lub Moskwie może kliknąć przycisk i zamrozić transfer. Dlatego wolny rynek szuka innej drogi.
- Rozliczenia w oparciu o cyfrowe waluty banków centralnych (CBDC). Rządy bardzo chcą wprowadzić ten mechanizm, bo daje im to absolutną kontrolę nad każdym wydanym groszem przez obywatela. Mogą programować pieniądz, ustalać terminy ważności środków i automatycznie pobierać podatki u źródła bez pytania o zgodę.
- Złoto fizyczne.
- Zdecentralizowane kryptowaluty oparte na algorytmie Proof of Work. Nie mają prezesa, rady nadzorczej ani serwerowni, którą można wyłączyć nakazem prokuratora.
- Bilateralne umowy barterowe.
Widzisz różnicę w architekturze tych rozwiązań? CBDC to cyfrowy obóz pracy. Złoto jest ciężkie i trudne w transporcie. Barter to powrót do średniowiecza. Zostaje tylko matematyka zapisana w blokach.
W jaki sposób polityka monetarna Chin i Rosji wpływa na rynki kryptowalut?
Mamy tu do czynienia z olbrzymim paradoksem. Chiny oficjalnie zakazały handlu kryptowalutami i kopania Bitcoina u siebie w kraju. Rząd w Pekinie nie toleruje konkurencji dla cyfrowego juana. A mimo to, chiński kapitał masowo wypływa przez Hongkong i Singapur na rynki cyfrowe. Oligarchowie i właściciele fabryk używają stablecoinów powiązanych z dolarem (takich jak USDT) do omijania kontroli kapitałowych. To tajemnica poliszynela.
Z kolei Rosja zmieniła narrację o sto osiemdziesiąt stopni. Kiedyś chcieli zakazać wszystkiego. Dzisiaj legalizują kopanie kryptowalut na eksport i testują rozliczenia transgraniczne w cyfrowych aktywach. Rząd w Moskwie zrozumiał, że nie wygra wojny gospodarczej bez dostępu do globalnej płynności. A płynność ta znajduje się obecnie w prywatnych portfelach inwestorów z całego świata. Kiedy system fiducjarny trzeszczy, politycy sięgają po rozwiązania, które jeszcze wczoraj nazywali piramidami finansowymi.
A jak to wygląda od strony technicznej? Wdrażaliśmy u klienta z branży logistycznej bramkę płatności kryptowalutowych. Gość sprowadzał elektronikę z Shenzhen do Europy. Koszty przelewów bankowych i przewalutowań zjadały mu marżę. Wprowadziliśmy rozliczenia w kryptowalutach z użyciem sieci Tron. Czas transferu spadł z trzech dni do trzech minut. Prowizja wyniosła kilkadziesiąt centów. Banki tradycyjne po prostu przegrywają tę wojnę na poziomie użyteczności.
Co blokuje rządy przed całkowitym oparciem rezerw o cyfrowe aktywa?
Zmienność. Brutalna, chłodna zmienność wyceny rynkowej.
Żaden minister finansów nie oprze budżetu państwa o aktywo, które w ciągu tygodnia potrafi stracić dwadzieścia procent swojej wartości. To samobójstwo polityczne. Zjawisko de-dolaryzacji państw BRICS a popyt na Bitcoina dotyczy na ten moment głównie sektora prywatnego i szarej strefy rozliczeń między firmami. Rządy kupują złoto. Obywatele kupują Bitcoina. Ten podział ról utrzyma się przez najbliższe lata, dopóki kapitalizacja rynku kryptowalut nie wzrośnie do poziomu, w którym pojedyncze zlecenia sprzedaży nie będą w stanie wywołać krachu.
Brakuje też infrastruktury audytowej. Jak państwo ma zaksięgować stratę na portfelu sprzętowym? Co w przypadku zgubienia kluczy prywatnych przez urzędnika? To są problemy, na które administracja państwowa nie ma jeszcze procedur. Slippage na rynku i płytkie liquidity pools na lokalnych giełdach skutecznie odstraszają wielki kapitał instytucjonalny w krajach rozwijających się.
Kto najwięcej zyskuje na wojnie walutowej między Wschodem a Zachodem?
Zyskuje ulica. Zwykły człowiek, który w porę zrozumiał, że trzymanie oszczędności w słabnącej walucie narodowej to gwarantowana utrata kapitału. Kiedy politycy z bloku BRICS kłócą się z politykami z G7 o stopy procentowe i cła, inflacja zjada oszczędności. Ludzie uciekają do alternatyw. W Argentynie, która co prawda do BRICS ostatecznie nie weszła, ale ma podobne problemy strukturalne, adopcja kryptowalut bije wszelkie rekordy. W Nigerii podobnie.
System bankowy oparty na rezerwie cząstkowej został zaprojektowany po to, by drukować pieniądze bez pokrycia. Waluty krajów BRICS nie są w niczym lepsze od dolara amerykańskiego pod względem inflacji. Często są znacznie gorsze. Dlatego zmiana hegemona z USA na Chiny nic nie da przeciętnemu mieszkańcowi globu. Zastąpi on jednego centralnego planistę drugim. Prawdziwa rewolucja polega na całkowitym odcięciu państwa od emisji pieniądza.
Gdzie w tym wszystkim miejsce dla inwestorów z Polski?
My w Europie Środkowej mamy tendencję do ignorowania procesów zachodzących w Azji czy Ameryce Południowej. (A to błąd, bo kapitał nie ma narodowości i płynie tam, gdzie ma najlepsze warunki). Zjawisko de-dolaryzacji państw BRICS a popyt na Bitcoina to sygnał ostrzegawczy. Dolar traci monopol. Kiedy monopol upada, rośnie wycena bezpiecznych przystani.
Jeżeli państwa posiadające większość światowych surowców naturalnych przestaną wyceniać je w amerykańskiej walucie, zobaczymy potężne szoki podażowe. Kursy walut w naszym regionie również to odczują. Posiadanie chociaż ułamka Bitcoina w prywatnym portfelu to polisa ubezpieczeniowa na wypadek błędu w kalkulacjach polityków z banków centralnych. Nie musisz rozumieć kryptografii krzywych eliptycznych. Musisz zrozumieć, że system oparty na długu ma matematyczny koniec.
Zastanawiacie się zresztą, dlaczego to na produkcji tak wyje na testach po drodze? Sam się nad tym borykałem dzisiaj u siebie we wtorek. Serwery giełdowe nie wyrabiają z przetwarzaniem zleceń podczas każdej większej zapowiedzi ze strony FEDu czy banku centralnego Chin. Rynki są połączone siecią algorytmów arbitrażowych. Jeśli w Szanghaju rośnie popyt na USDT, w Warszawie odczujemy to w spreadach na lokalnych kantorach.
Rzucam wam wyzwanie. Przestańcie czytać oficjalne komunikaty prasowe ministerstw finansów. Spójrzcie na on-chain. Sprawdźcie, ile kapitału przepływa codziennie w stablecoinach na blockchainie Tron między adresami azjatyckimi a europejskimi. Liczby nie kłamią, a politycy robią to zawodowo. Jaka jest wasza ekspozycja na system, w którym dolar przestaje być królem?
Często Zadawane Pytania (FAQ)
-
Czym dokładnie jest de-dolaryzacja?
To proces polegający na celowym zmniejszaniu roli dolara amerykańskiego w handlu międzynarodowym oraz w rezerwach walutowych banków centralnych, głównie przez kraje bloku BRICS.
-
Dlaczego kraje BRICS interesują się kryptowalutami?
Szukają niezależnych kanałów rozliczeniowych. Kryptowaluty omijają zachodnią infrastrukturę bankową, co chroni te państwa przed potencjalnymi sankcjami gospodarczymi ze strony USA.
-
Czy zjawisko de-dolaryzacji państw BRICS a popyt na Bitcoina to potwierdzony fakt?
Dane z rynków peer-to-peer oraz wzrost użycia stablecoinów w regionach rozwijających się wyraźnie pokazują korelację między spadkiem zaufania do dolara a wzrostem adopcji aktywów cyfrowych.
-
Czy Rosja używa Bitcoina do omijania sankcji?
Rosyjski rząd zalegalizował kopanie kryptowalut i bada możliwości wykorzystania ich w handlu transgranicznym, aby ominąć blokady nałożone na system SWIFT.
-
Czym różni się CBDC od Bitcoina?
CBDC to cyfrowy pieniądz emitowany i kontrolowany przez rząd, pozwalający na inwigilację. Bitcoin to zdecentralizowana sieć, nad którą nikt nie ma absolutnej władzy i której nie da się wyłączyć.
-
Jak to wpłynie na kurs dolara w przyszłości?
Spadek popytu na dolara na arenie międzynarodowej może prowadzić do zmniejszenia jego siły nabywczej i wyższej inflacji wewnątrz Stanów Zjednoczonych, co umocni alternatywy pokroju złota i kryptowalut.
Bibliografia
1. Narodowy Bank Polski – https://nbp.pl
2. Bank Rozrachunków Międzynarodowych – https://www.bis.org
3. Międzynarodowy Fundusz Walutowy – https://www.imf.org
4. Bank Światowy – https://www.worldbank.org
5. Główny Urząd Statystyczny – https://stat.gov.pl

