Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

Nie jesteś zadowolony ze swojej obecnej pracy? Może szukasz ścieżki kariery dla Twojego dziecka? Jedna z największych sieci informacyjnych poświęconych finansom i biznesowi Bloomberg uważa, że w przyszłości może to być bardzo lukratywny zawód.

Coraz więcej regulacji prawnych

Kryptowaluty to fenomenalna technologia, która oferuje praktycznie nielimitowane możliwości i sprawia, że to, co kiedyś wydawało się kompletnie nierealne, dziś staje się rzeczywistością. Niestety, jest to też zagadnienie niezwykle skomplikowane. Krypto ciągle się rozwija, a możliwości blockchainu tak naprawdę nie zostały jeszcze całkowicie okiełznane. Mimo to coraz więcej firm i międzynarodowych przedsiębiorstw poważnie rozważa korzystanie z tych nowoczesnych rozwiązań. Prawda jest taka, że na chwilę obecną tylko niewiele osób biegle orientuje się w świecie krypto. Dlatego też oni są w stanie na ogół bardzo szybko znaleźć pracę jako różnego rodzaju konsultanci. Największym zainteresowaniem na rynku pracy cieszą się prawnicy znający się na kryptowalutach. Kilka dni temu Coinbase (jedna z większych giełd kryptowalutowych) zatrudniła prawnika, który wcześniej zajmował stanowisko seniorskie jako prawnik Facebooka. Osoba, o której mowa, czyli Paul Grewal będzie dbał o prawne kwestie związane z działalnością Coinbase.

Jeden z managerów giełdy kryptowalutowej Kraken, Marco Santori wypowiedział się ostatnio w swoim wywiadzie dla Bloomberg Law komentując sytuację Coinbase:

“Po pierwsze firmy z sektora krypto naprawdę chcą operować zgodnie z prawem i jednocześnie przestrzegać regulacji tradycyjnego systemu finansowego całego świata. Dodatkowo pokazuje to światu, że firmy z sektora krypto chcą uczestniczyć w międzynarodowej dyskusji dotyczącej kształtowania się praw dotyczących kryptowalut.”

Pan Santori dodał także, że podczas wybuchu epidemii koronawirusa znacząco wzrósł poziom rejestracji nowych użytkowników na Krakenie.

Korzystają na tym firmy, korzystają na tym klienci, korzystają na tym wszyscy

Już podczas ostatniej hossy na rynku kryptowalut ze wszystkich stron podnosiły się głosy dotyczące legalności i bezpieczeństwa krypto. Z naszego rodzimego podwórka można przytoczyć kampanię KNF (Komisja Nadzoru Finansowego) o tytule „A Ty kim będziesz, kiedy bańka pęknie?”. Miała ona bardzo negatywny wydźwięk, chociaż trudno odmówić jej zasadności z perspektywy czasu. Nawet pomimo ciągle niepewnej sytuacji na rynku krypto rośnie zainteresowanie alternatywnymi inwestycjami. Widać to do tego stopnia, że platformy oferujące karty debetowe takie jak Revolut oferują użytkownikom łatwe zakupy i sprzedaż tego aktywa. Podobnie sytuacja ma się za granicą, gdzie nawet firmy maklerskie takie jak Robinhood, które jeszcze do niedawna oferowały jedynie możliwość nabycia akcji, teraz oferują także handel kryptowalutami. Organy odpowiedzialne za prawa konsumentów i regulacje rynków finansowych zaczynają kłaść coraz większy nacisk na pełne uregulowanie branży krypto.

Kwestią czasu pozostaje tylko, aż kryptowaluty zostaną określone prawnie podobnie jak rynek instrumentów pochodnych. Tym bardziej, że z czym jak z czym, ale krypto ma wiele wspólnego z derywatywami. Dlatego też firmy działające w tej branży chcą posiadać w swoich szeregach osoby potrafiące sprawnie poruszać się w gąszczu regulacji prawnych. Tylko to będzie im w stanie zapewnić uzyskanie odpowiednich licencji, a co za tym idzie, pozyskanie rzeszy nowych klientów. Zyskają na tym nie tylko konsumenci, ale też rządy państw. Z jednej strony klient końcowy nie będzie musiał obawiać się o to, czy jego środki są odpowiednio zabezpieczone i czy przez przypadek nie straci dorobku swojego życia. Natomiast z drugiej strony podatki od obrotu kryptowalutami oraz opłaty potrzebne do uzyskania licencji zasilą budżety krajów. Tak najprawdopodobniej będzie wyglądać przyszłość tego rynku. Dlatego też warto już teraz pomyśleć o przyszłości i zabrać się za naukę.

Skomentuj lub zostaw opinię