Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, kto stoi za największą rewolucją finansową XXI wieku? Bitcoin zmienił świat na zawsze. A wszystko zaczęło się od jednej osoby – lub może grupy osób – ukrywającej się pod pseudonimem Satoshi Nakamoto. To jedna z największych zagadek współczesnej technologii. Pomimo że Bitcoin jest wart miliardy dolarów, nadal nie wiemy, kim naprawdę jest jego twórca.
- Kim jest Satoshi nakamoto?
- Historia powstania bitcoina
- Pierwsze kroki bitcoina
- Zniknięcie Satoshi Nakamoto
- Teorie na temat tożsamości
- Hal finney - najbardziej prawdopodobny kandydat
- Craig wright i jego kontrowersyjne twierdzenia
- Inne ciekawe teorie
- Dlaczego tożsamość pozostaje tajemnicą?
- Majątek Satoshi Nakamoto
- Wpływ na świat kryptowalut
- Przyszłość bitcoina bez satoshi
Kim jest Satoshi nakamoto?
Satoshi Nakamoto to pseudonim. Nikt nie wie, czy to prawdziwe imię czy wymyślone. Brzmi jak japońskie nazwisko, ale prawdopodobnie to tylko kolejna zagadka. Ta osoba lub grupa osób pojawiła się w internetowym świecie w 2008 roku. Wtedy właśnie opublikowano słynny dokument o nazwie “Bitcoin: A Peer-to-Peer Electronic Cash System”.
Ten dziewięciostronicowy tekst to było jak instrukcja budowy nowego rodzaju pieniądza. Cyfrowego pieniądza, który nie potrzebuje banków. Brzmi jak science fiction, prawda? A jednak właśnie tak narodził się Bitcoin.
Satoshi nie pojawił się znikąd. Ta osoba wyraźnie znała się na kryptografii, programowaniu i ekonomii. Pisała po angielsku bardzo dobrze. Ale czy to był Amerykanin, Brytyjczyk, czy może ktoś z zupełnie innego kraju? Tego nikt nie wie.
Historia powstania bitcoina
Rok 2008 to był ciężki czas dla światowej ekonomii. Banki upadały jeden za drugim. Ludzie tracili oszczędności całego życia. To wtedy, 31 października 2008 roku, Satoshi opublikował swój słynny dokument na forum kryptograficznym.
Wyobraź sobie, że siedzisz przy komputerze i nagle widzisz propozycję zupełnie nowego rodzaju pieniądza. Pieniądza, który nie zależy od żadnego banku czy rządu. Brzmi zbyt pięknie, żeby było prawdziwe? Wielu ludzi tak właśnie myślało.
Ale Satoshi nie poprzestał na teorii. 3 stycznia 2009 roku uruchomił prawdziwy Bitcoin. Pierwszy blok w sieci Bitcoin, zwany Genesis Block, zawierał ukrytą wiadomość. To był nagłówek z brytyjskiej gazety “The Times”: “Chancellor on brink of second bailout for banks”. W tłumaczeniu oznacza to “Kanclerz na skraju drugiej pomocy dla banków”.
Ta wiadomość nie była przypadkowa. Satoshi w ten sposób pokazał, że Bitcoin powstał jako odpowiedź na kryzys bankowy. To była jego cicha krytyka tradycyjnego systemu finansowego.

Pierwsze kroki bitcoina
Satoshi nie pracował sam. Już od pierwszych dni znalazł współpracowników. Jednym z nich był Hal Finney, programista i kryptograf. To właśnie Finney otrzymał pierwszą transakcję Bitcoin w historii. 12 stycznia 2009 roku Satoshi przesłał mu 10 bitcoinów.
Dziś te 10 bitcoinów to majątek warty setki tysięcy dolarów. Ale wtedy nie miały praktycznie żadnej wartości. To był tylko test, czy system działa.
Pierwszy prawdziwy zakup za bitcoiny to legendarna historia Bitcoin Pizza Day. 22 maja 2010 roku programista Laszlo Hanyecz kupił dwie pizze za 10 000 bitcoinów. Dziś te bitcoiny są warte setki milionów dolarów. Laszlo żartuje, że to były najdroższe pizze w historii ludzkości.
Zniknięcie Satoshi Nakamoto

Najdziwniejsza część tej historii to zniknięcie Satoshi. W 2010 roku był jeszcze aktywny. Rozmawiał z innymi programistami przez e-mail. Pomagał rozwijać kod Bitcoin. Wszystko wyglądało normalnie.
Ale w grudniu 2010 roku Satoshi nagle się wycofał. Przekazał kontrolę nad projektem innym programistom. Ostatnia wiadomość od niego brzmiała: “Przeszedłem do innych rzeczy”. I to był koniec.
Od tamtej pory nikt nie otrzymał od Satoshi żadnej wiadomości. Żadnego e-maila, żadnego postu na forum. Kompletna cisza. To tak, jakby zniknął z powierzchni ziemi.
Dlaczego Satoshi zniknął? Może obawiał się uwagi rządów? Bitcoin zaczynał być popularny. Może nie chciał sławy? A może po prostu skończył swoją misję i poszedł dalej?
Teorie na temat tożsamości
Brak informacji o Satoshi sprawił, że powstało mnóstwo teorii. Ludzie próbują odgadnąć, kim naprawdę był twórca Bitcoin. Niektóre teorie brzmią rozsądnie, inne jak scenariusze filmów sensacyjnych.
Pierwsza popularna teoria wskazywała na Doriana Nakamoto. W 2014 roku dziennikarka z magazynu Newsweek napisała artykuł, że znalazła prawdziwego Satoshi. Miał być nim emerytowany fizyk japońskiego pochodzenia mieszkający w Kalifornii.
Dorian rzeczywiście nazywał się Satoshi Nakamoto. To było jego prawdziwe imię. Pracował nad tajnymi projektami rządowymi. Znał się na technologii. Wszystko się zgadzało.
Ale była jedna mała rzecz – Dorian kategorycznie zaprzeczył. Powiedział, że nigdy nie słyszał o Bitcoin. Dziennikarze oblężyli jego dom. Biedny człowiek nie rozumiał, o co chodzi. Społeczność Bitcoin szybko zrozumiała, że to pomyłka.
Hal finney – najbardziej prawdopodobny kandydat
Inna teoria wskazuje na Hal Finney. To ma więcej sensu niż historia z Dorianem. Finney był kryptografem. Znał się na programowaniu. Otrzymał pierwszą transakcję Bitcoin. Mieszkał niedaleko Doriana Nakamoto – może stąd wziął się pseudonim?
Finney zmarł w 2014 roku na chorobę ALS. To tragiczna historia. Przez ostatnie lata życia nie mógł się poruszać. Komunikował się tylko oczami, sterując komputerem wzrokiem.
Niektórzy mówią, że Finney był Satoshi. Jego żona zaprzecza. Mówi, że nie miał czasu na tworzenie Bitcoin. Choroba zajmowała mu całą energię.
Ale jest jeszcze jedna rzecz. Finney powiedział przed śmiercią, że ma bitcoiny w “offline wallet”. Może to były bitcoiny Satoshi? Może dlatego nigdy nie zostały wydane?
Craig wright i jego kontrowersyjne twierdzenia
Najbardziej kontrowersyjną postacią w tej historii jest Craig Wright. Ten australijski informatyk od lat twierdzi, że to on jest Satoshi Nakamoto. Ale społeczność Bitcoin mu nie wierzy.
Wright twierdzi, że ma liczne dyplomy i stopnie naukowe. Mówi o 16 tytułach magistra i dwóch doktoratach. Brzmi imponująco, ale uniwersytety zaprzeczają wielu z tych twierdzeń.
W 2016 roku Wright “udowodnił” publicznie, że jest Satoshi. Miał podpisać wiadomość kluczem kryptograficznym Satoshi. Ale eksperci szybko wykryli, że to była manipulacja. Wright użył już istniejącego podpisu z publicznie dostępnych transakcji.
Sądy w różnych krajach orzekły, że Wright nie jest Satoshi. Ale on dalej upiera się przy swoim. To jak ktoś, kto twierdzi, że wynalazł koło, ale nie potrafi tego udowodnić.
Inne ciekawe teorie
Niektórzy uważają, że Satoshi to nie jedna osoba, ale grupa ludzi. Ta teoria ma sens. Bitcoin to skomplikowany projekt. Trudno uwierzyć, że jedna osoba mogła to wszystko stworzyć.
Może to była grupa kryptografów z ruchu Cypherpunk? Byli to ludzie, którzy od lat pracowali nad cyfrowymi walutami. Hal Finney, Adam Back, Nick Szabo, Wei Dai – wszyscy oni mieli wiedzę potrzebną do stworzenia Bitcoin.
Inna teoria mówi, że Satoshi to agent rządowy. Może CIA chciała stworzyć cyfrową walutę do tajnych operacji? Brzmi jak teoria spiskowa, ale w dzisiejszych czasach wszystko jest możliwe.
Są też tacy, którzy twierdzą, że Satoshi nie żyje. Może zmarł w wypadku? Może na chorobę? To wyjaśniałoby, dlaczego nigdy nie wydał swoich bitcoinów.
Dlaczego tożsamość pozostaje tajemnicą?
Satoshi celowo ukrył swoją tożsamość. Ale dlaczego? Może obawiał się konsekwencji prawnych? Bitcoin przecież podważa tradycyjny system finansowy. Rządy mogłyby chcieć go zatrzymać.
Może chodziło o bezpieczeństwo? Twórca Bitcoin miałby na głowie cenę. Przestępcy mogliby próbować go porwać dla okupu. To nie jest paranoja – to rzeczywiste zagrożenie.
A może Satoshi chciał, żeby Bitcoin był prawdziwie zdecentralizowany? Jeśli ludzie znaliby twórcę, mogliby go traktować jak guru. Jego słowa miałyby zbyt dużą wagę. Bitcoin stałby się mniej demokratyczny.
Majątek Satoshi Nakamoto
Satoshi prawdopodobnie posiada około miliona bitcoinów. Przy dzisiejszych cenach to majątek warty dziesiątki miliardów dolarów. To czyniłoby go jedną z najbogatszych osób na świecie.
Ale te bitcoiny nigdy nie zostały wydane. Leżą na różnych adresach od początku istnienia Bitcoin. Nikt ich nie rusza. To jak skarb piratów ukryty na bezludnej wyspie.
Dlaczego Satoshi nie wydaje swoich bitcoinów? Może nie chce wpływać na cenę? Gdyby nagle sprzedał milion bitcoinów, cena spadłaby drastycznie. Może po prostu nie potrzebuje pieniędzy?
A może nie może ich wydać, bo nie żyje? To smutna, ale możliwa teoria.
Wpływ na świat kryptowalut
Bez względu na to, kim jest Satoshi, jego dzieło zmieniło świat. Bitcoin pokazał, że można stworzyć pieniądz bez banków i rządów. To była rewolucja porównywalna z wynalezieniem internetu.
Dziś istnieją tysiące różnych kryptowalut. Wszystkie bazują na pomyśle Satoshi. To jak dzieci Bitcoin, które poszły w różnych kierunkach.
Niektóre kryptowaluty próbują być lepszym pieniądzem niż Bitcoin. Inne chcą być platformami do aplikacji. Jeszcze inne skupiają się na prywatności czy szybkości transakcji.
Przyszłość bitcoina bez satoshi
Bitcoin funkcjonuje bez swojego twórcy już od 15 lat. To dowód, że Satoshi stworzył coś naprawdę zdecentralizowanego. System nie potrzebuje swojego twórcy, żeby działać.
Dziś Bitcoin rozwija tysiące programistów na całym świecie. Nikt nie ma nad nim pełnej kontroli. To była wizja Satoshi – pieniądz, który należy do wszystkich i do nikogo jednocześnie.
Czy kiedyś poznamy prawdziwą tożsamość Satoshi? Może nigdy. A może pewnego dnia otrzymamy e-maila z jego prawdziwej tożsamości. Ale czy to w ogóle ważne?
Bitcoin żyje własnym życiem. Rozwija się i zmienia świat bez względu na to, kim jest jego twórca. To może najpiękniejszy aspekt całej historii – dzieło stało się większe od swojego twórcy.
Satoshi Nakamoto pozostanie prawdopodobnie tajemnicą na zawsze. I może tak właśnie powinno być. Czasami legenda jest piękniejsza niż rzeczywistość.

