Mam na imię Ania i piszę do Was, bo szukam porady w pewnej sprawie. Ostatnio co chwilę wyskakują mi reklamy “Bitcoin Ery” i szczerze mówiąc, jestem coraz bardziej ciekawa, o co w tym wszystkim chodzi. Wiecie, to brzmi trochę zbyt pięknie, żeby było prawdziwe, ale z drugiej strony – jak nie spróbować, to się nie dowiesz, prawda?
Chciałabym zainwestować jakąś część moich oszczędności. Myślę o kwocie, która nie zaboli mnie, jeśli coś pójdzie nie tak, ale jednocześnie na tyle dużej, żeby cokolwiek z tego było. Powiedzmy, że kilkanaście tysięcy złotych. Nie mam dużego doświadczenia w inwestowaniu. Kiedyś bawiłam się trochę akcjami, ale to było dawno i skończyło się raczej na nauczce niż na zyskach. Dlatego teraz podchodzę do tematu ostrożnie.
Z Bitcoin Erą jest tak, że reklamy obiecują złote góry. Szybkie zyski, pasywny dochód, bez wysiłku. Normalnie bym to zbyła śmiechem, ale widzę, że coraz więcej osób interesuje się kryptowalutami. Mój znajomy ostatnio kupił sobie Bitcoina i twierdzi, że to najlepsza decyzja w jego życiu. Tylko on jest specem od technologii, a ja raczej jestem z tych, co wolą prostsze rozwiązania.
Właśnie dlatego zastanawiam się, czy “Bitcoin Era” to coś dla mnie. Nie mam czasu, żeby siedzieć godzinami przed komputerem i analizować wykresy. Szukam czegoś, co po prostu będzie działać. Czegoś, co pozwoli mi spokojnie spać w nocy, wiedząc, że moje pieniądze pracują. I co ważne, chciałabym, żeby to była inwestycja na dłużej. Nie chodzi mi o szybki strzał i wyjście z rynku. Myślę o perspektywie kilku lat, może nawet pięciu czy dziesięciu. Chciałabym, żeby to była taka baza pod moją finansową przyszłość. Może na wymarzone mieszkanie, albo na studia dla dzieci, jeśli kiedyś je będę miała.
Próbowałam szukać informacji w internecie, ale jest tego tyle, że ciężko się w tym wszystkim połapać. Jedni piszą, że to oszustwo, inni, że to genialny sposób na zarobek. Zgłupiałam już od tego natłoku. Dlatego pomyślałam, że może Wy, jako doświadczeni forumowicze, będziecie w stanie rzucić na to trochę światła.
Czy ktoś z Was miał do czynienia z “Bitcoin Erą”? Jakie są Wasze opinie? Czy to naprawdę działa, czy to tylko kolejna sprytna reklama? Czy jest tam jakieś ukryte haczyk, o którym powinnam wiedzieć? Czy są jakieś opłaty, o których nigdzie nie piszą? Czy trzeba być ekspertem, żeby z tego korzystać? Pytam, bo nie chciałabym wpakować się w coś, co potem okaże się studnią bez dna albo czymś, co będzie wymagało ode mnie ciągłego nadzoru.
No i najważniejsze, czy to jest w ogóle bezpieczne? Słyszałam o wielu oszustwach związanych z kryptowalutami i boję się, że mogę paść ich ofiarą. Czy pieniądze, które tam wpłacę, są w jakiś sposób zabezpieczone? Czy platforma jest regulowana przez jakieś instytucje? Czy jest ryzyko, że nagle znikną z moimi pieniędzmi? To mnie najbardziej martwi, bo moje oszczędności to dla mnie naprawdę ważna sprawa.
Chętnie dowiem się też, jak to wygląda od strony technicznej. Czy trzeba coś instalować? Jak się wpłaca i wypłaca pieniądze? Czy to jest skomplikowane? Bo ja nie jestem orłem w tych sprawach. Im prościej, tym lepiej.
A może macie jakieś alternatywy? Coś, co jest sprawdzone i bezpieczne, a jednocześnie daje szansę na zyski z kryptowalut? Jestem otwarta na wszelkie sugestie. Chcę po prostu podjąć świadomą decyzję i nie żałować jej później.
Będę wdzięczna za każdą informację, opinię, radę. Nawet najmniejsza wskazówka może mi pomóc. Z góry dziękuję za pomoc i poświęcony czas! Mam nadzieję, że uda mi się coś sensownego z tego wyciągnąć. Liczę na Was!
1 odpowiedź na forum
Jasne, postaram się pomóc Ci rozeznać się w temacie “Bitcoin Ery”. Wiesz, to dobrze, że do nas napisałaś, zanim podjęłaś jakieś decyzje. To bardzo mądre podejście.
Bitcoin Era to niestety nie jest żaden projekt ani realna platforma inwestycyjna w takim sensie, jakiej szukasz. To jest po prostu oszustwo. Niestety, tych “er”, “systemów”, “robotów” i innych cudownych wynalazków do zarabiania na kryptowalutach jest w internecie cała masa, a większość z nich działa na bardzo podobnych zasadach. Ich celem jest wyłudzenie pieniędzy od osób, które, tak jak Ty, szukają sposobu na pomnożenie oszczędności, ale niekoniecznie znają się na skomplikowanym świecie kryptowalut.
Zastanawiasz się, czemu nie warto tam inwestować środków? Przede wszystkim dlatego, że Twoje pieniądze po prostu przepadną. Te reklamy, które widzisz, z tymi obietnicami szybkich i łatwych zysków, to niestety tylko przynęta. Pamiętaj, że w świecie inwestycji, szczególnie tych obarczonych ryzykiem, jak kryptowaluty, nie ma nic za darmo ani nic, co jest “bez wysiłku”. Zawsze, ale to zawsze, gdy coś brzmi zbyt pięknie, żeby było prawdziwe, to najprawdopodobniej takie nie jest.
Opinie na temat “Bitcoin Ery” i podobnych platform są w zdecydowanej większości negatywne. Ludzie, którzy dali się nabrać, opisują swoje historie o tym, jak wpłacili pieniądze, a potem nie mogli ich odzyskać. Często kontakt z nimi nagle się urywa, albo wymyślane są kolejne powody, dla których trzeba wpłacić jeszcze więcej pieniędzy (na przykład “podatki”, “opłaty za wypłatę”, “ubezpieczenie”). To jest typowy schemat. W internecie znajdziesz mnóstwo świadectw osób, które straciły w ten sposób swoje oszczędności. To bardzo smutne historie, bo oszuści wykorzystują zaufanie i nadzieję ludzi na lepszą przyszłość finansową.
Dlaczego to jest oszustwo? Cały mechanizm działania takich platform opiera się na manipulacji. Po pierwsze, używają znanych nazw i wizerunków (na przykład celebrytów, polityków, przedsiębiorców), żeby uwiarygodnić swoje działania, choć te osoby nie mają z tym nic wspólnego. Po drugie, stosują agresywny marketing, który ma wywołać w Tobie poczucie, że musisz działać szybko, bo inaczej “przegapisz okazję życia”. Po trzecie, obiecują nierealne zyski – żadna prawdziwa inwestycja nie gwarantuje setek procent zysku w krótkim czasie. A jeśli coś faktycznie generowałoby takie zyski, to właściciele trzymaliby to dla siebie, a nie reklamowali na potęgę w internecie.
Kiedy wpłacasz pieniądze na taką platformę, często w ogóle nie trafiają one na rynek kryptowalut. Po prostu idą prosto do kieszeni oszustów. Nikt tam nie handluje za Ciebie, ani żaden “robot” nie pomnaża Twoich środków. To wszystko to jest zmyślona historyjka, która ma Cię przekonać do wpłacenia pierwszego depozytu, a potem kolejnych.
Pytasz o bezpieczeństwo i regulacje. Niestety, takie platformy jak “Bitcoin Era” są zazwyczaj nieuregulowane. To znaczy, że nie podlegają żadnym nadzorom finansowym, nie mają licencji i działają poza prawem. Jeśli coś pójdzie nie tak (a na pewno pójdzie), nie masz żadnych szans na odzyskanie pieniędzy ani na jakąkolwiek pomoc prawną. Pieniądze, które tam wpłacisz, nie są w żaden sposób zabezpieczone. Znikają i tyle.
Jeśli chodzi o techniczne aspekty, to na początku pewnie będzie to wyglądać prosto – wpłacasz pieniądze i widzisz, jak na “koncie” niby rosną zyski. To jest po prostu animacja, która ma Cię zachęcić do wpłacania kolejnych środków. Jak przyjdzie co do czego i spróbujesz wypłacić pieniądze, wtedy zaczynają się problemy.
Aniu, naprawdę, trzymaj się z daleka od “Bitcoin Ery” i wszystkich podobnych tworów. Twoje oszczędności są zbyt cenne, żeby ryzykować je w taki sposób. Inwestowanie w kryptowaluty jest jak najbardziej możliwe, ale wymaga wiedzy, ostrożności i korzystania z renomowanych, regulowanych giełd kryptowalutowych. Tam możesz kupić prawdziwe Bitcoiny i inne kryptowaluty, przechowywać je i sprzedawać. To jest jednak zupełnie inna bajka niż “Bitcoin Era”.
Jeśli faktycznie chcesz inwestować w kryptowaluty, to proponowałabym zacząć od gruntownej edukacji. Dowiedz się, czym są kryptowaluty, jak działają, jakie są ryzyka. Potem możesz pomyśleć o założeniu konta na sprawdzonej i dużej giełdzie kryptowalut, która działa legalnie i jest pod nadzorem. Pamiętaj też, żeby inwestować tylko tyle, ile jesteś w stanie stracić, bo rynek kryptowalut jest bardzo zmienny.
Mam nadzieję, że to wyjaśnienie pomoże Ci podjąć dobrą decyzję. Jeśli masz jeszcze jakieś pytania, śmiało pytaj!

