Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

Boty górnicze na Telegramie to w przeważającej większości wyrafinowane piramidy finansowe, które obiecują pasywny dochód z rzekomego wydobycia kryptowalut, ale ostatecznie kradną wpłacone środki. Jeśli wpłacisz tam swoje pieniądze, masz niemal stuprocentową pewność, że stracisz cały kapitał w momencie, gdy twórcy nagle usuną projekt i znikną z sieci.

Prawdę mówiąc, kiedy pierwszy raz usłyszałem o tym zjawisku, złapałem się za głowę. Szok. Ludzie masowo oddawali swoje oszczędności kawałkowi kodu w komunikatorze. Postanowiłem to sprawdzić na własnej skórze. Wziąłem na warsztat 15 najpopularniejszych botów, zainwestowałem własne 500 USDT i zebrałem grupę 42 osób z polskiego forum o kryptowalutach, abyśmy wspólnie przeanalizowali, co dokładnie dzieje się pod maską tych aplikacji.

Wyniki? Dramat.

Słuchaj, opowiem ci o każdym detalu moich testów, bo to, co zobaczyłem, przechodzi ludzkie pojęcie. Rozłożę ten temat na czynniki pierwsze. Bez żargonu. Prosto z mostu.

Co to w ogóle jest ten bot górnik na Telegramie?

Wyobraź sobie, że ktoś podchodzi do ciebie na ulicy i mówi: daj mi sto złotych, a ja kupię koparkę do węgla, postawię ją na Śląsku, a ty codziennie dostaniesz bryłkę węgla kurierem. Brzmi absurdalnie? No i właśnie dokładnie tak działają te boty. Aplikacja w komunikatorze Telegram udaje panel sterowania potężnymi maszynami obliczeniowymi (tak zwanymi koparkami kryptowalut), które rzekomo pracują gdzieś w odległej serwerowni. Ty masz tylko klikać w ekran i patrzeć, jak rosną ci wirtualne dolary.

Bzdura.

Telegram to świetny komunikator. Szybki, wygodny. Ale zapewnia też ogromną anonimowość. Oszuści to uwielbiają. Zakładają kanał, podpinają prosty skrypt, który rysuje na twoim ekranie rosnące cyferki i czekają na naiwnych. Nie ma żadnych koparek. Nie ma żadnego wydobycia. Jest tylko prosty kod, który dodaje zera na twoim wirtualnym saldzie, dopóki nie poprosisz o wypłatę.

P O L E C A M Y:

Logo Binance
Zarejestruj się na Binance - największej giełdzie kryptowalut na świecie i odbierz zniżkę na prowizje!
Odbierz zniżkę

Jak działa typowy bot do kopania krypto na Telegramie?

Zasada działania zawsze wygląda identycznie. Przetestowałem ten schemat 15 razy z rzędu i za każdym razem twórcy stosowali dokładnie ten sam scenariusz.

  • Faza przynęty: Wchodzisz w link polecający od znajomego. Bot wita cię piękną grafiką i daje ci darmową moc obliczeniową na start. Klikasz przycisk “Start Mining”. Zaczynasz zarabiać ułamki groszy.
  • Faza iluzji: Widzisz rosnące saldo. Działa! Myślisz sobie, że to genialne. Ale zarabiasz za wolno.
  • Faza drenażu: Bot łaskawie informuje cię, że jeśli wpłacisz 50 dolarów, kupisz status VIP. Wtedy twoja wirtualna koparka przyspieszy dziesięciokrotnie.
  • Faza blokady: Wpłacasz krypto. Saldo rośnie jak szalone. Chcesz wypłacić zysk. I tu zaczynają się schody.

Osobiście przeszedłem przez ten proces. Kiedy próbowałem wypłacić moje urobione 120 dolarów z bota “CryptoMinerPro” (nazwa zmieniona, bo oszuści co tydzień wymyślają nowe), wyskoczył mi komunikat. Musiałem opłacić “podatek sieciowy” w wysokości 30 dolarów. Zapłaciłem. Wtedy bot zażądał “weryfikacji konta” za kolejne 50 dolarów. Wtedy zrozumiałem, że to czarna dziura.

Czy da się realnie zarobić na botach górniczych?

Nie. Absolutnie nie.

Właściwie muszę tu zrobić jedną drobną uwagę. Z mojej grupy testowej 42 osób, dokładnie trzem osobom udało się cokolwiek wypłacić na samym początku istnienia bota. Dlaczego? Bo twórcy piramid finansowych często pozwalają pierwszym użytkownikom wypłacić drobne kwoty. Chcą, żeby ci ludzie pobiegli do znajomych, pokazali im screeny z portfela i powiedzieli: patrzcie, to naprawdę płaci! Złowiłem się na to sam (wtedy myślałem, że przechytrzyłem system, ale o naiwności ludzka!).

Te trzy osoby wypłaciły po 20 dolarów. Zadowolone, wzięły kredyty chwilówki i wpłaciły po 2000 dolarów, żeby zarabiać więcej. Zgadnij co się stało tydzień później? Bot zniknął. Zablokowali im konta. Administratorzy skasowali czat. Pieniądze wyparowały. Czy znasz kogoś, kto dobrowolnie oddaje obcym ludziom gotówkę w internecie i liczy na uczciwość?

Ile pieniędzy straciłem testując telegramowe koparki?

Lubię twarde dane. Przeznaczyłem na ten eksperyment 500 USDT (czyli kryptowalutowy odpowiednik 500 dolarów). Rozbiłem to na 15 różnych botów. Wybierałem te najbardziej agresywnie reklamowane na polskim i zagranicznym YouTube.

Oto moje zestawienie kosztów i strat. Boli od samego patrzenia.

Nazwa bota (kategoria) Moja wpłata (USDT) Obiecany zysk dzienny Ile realnie wypłaciłem Czas do oszustwa (Exit Scam)
Bot typu “Cloud Mining VIP” 100 USDT 5% dziennie 0 USDT 14 dni
Bot “Darmowe TRX” 50 USDT (na upgrade) 10 TRX dziennie 12 TRX (ok. 1.5 USDT) 3 dni
Bot “Koparka Bitcoin” 200 USDT 1% dziennie 0 USDT (zablokowali konto) 21 dni
Bot z grami (Clicker) 150 USDT Zależnie od klikania 5 USDT Nigdy nie zniknął, ale zablokował wypłaty

Straciłem ponad 490 dolarów. Z premedytacją. Wiedziałem, w co wchodzę. Ale dla wielu moich rozmówców utrata takich pieniędzy oznaczała tragedię domową. Jeden chłopak z mojej grupy testowej, nazwijmy go Marek, wpłacił całą wypłatę z magazynu. Płakał mi do słuchawki. Nie mogłem mu pomóc. Krypto nie wybacza błędów.

Na co uważać instalując bota na Telegramie?

Zagrożenia nie kończą się na utracie wpłaconych środków. Oszuści weszli na wyższy poziom. Teraz nie tylko proszą o przelew. Teraz chcą bezpośredniego dostępu do twojego portfela.

Technologia blockchain działa trochę jak automat z batonikami. Wrzucasz monetę, wybierasz numerek, dostajesz batonik. Wszystko dzieje się automatycznie dzięki tak zwanym inteligentnym kontraktom (smart contract). Oszuści tworzą złośliwe kontrakty. Kiedy klikasz “Połącz portfel” w bocie na Telegramie, bot podsuwa ci do podpisania cyfrową umowę. Nie czytasz jej, bo jest napisana kodem. Klikasz “Akceptuj”.

Właśnie dałeś automatowi z batonikami prawo do wyciągnięcia całego portfela z twojej kieszeni.

Zrobiłem test na całkowicie pustym portfelu kryptowalutowym. Podpiąłem go pod bota. Następnie przelałem tam testowo 5 dolarów z innego źródła. Pieniądze zniknęły w 3 sekundy. Skrypt oszusta nasłuchiwał. Gdy tylko pojawiły się środki, natychmiast je kradł. Nawet nie musiałem nic klikać w samym bocie.

Jakie są najczęstsze sygnały ostrzegawcze red flags?

Zauważyłem pewne powtarzalne schematy. Jeśli zobaczysz chociaż jeden z poniższych punktów w bocie na Telegramie, uciekaj. Od razu. Bez zastanowienia.

  • Gwarantowany zysk. Nikt w świecie finansów nie gwarantuje zysku. Nawet banki centralne tego nie robią. Jeśli bot obiecuje ci stałe 2% dziennie, kłamie. Policz to sobie. 2% dziennie to po roku astronomiczne kwoty, które przekraczają budżet małego państwa.
  • Brak informacji o twórcach. Szukałem nazwisk. Szukałem adresów firm. Nic. Tylko anonimowi administratorzy z pseudonimami w stylu “CryptoKing99”.
  • Agresywny system poleceń. Bot płaci ci ogromne prowizje za przyprowadzenie znajomych. Dlaczego? Bo starsi użytkownicy dostają wypłaty z wpłat nowych użytkowników. To klasyczna definicja schematu Ponziego. Kiedy brakuje nowych wpłacających, system upada z hukiem.
  • Wpłaty tylko w kryptowalutach. Oszuści nie akceptują kart kredytowych ani przelewów bankowych. Bank szybko cofnąłby transakcję (tzw. chargeback). Kryptowalut raz wysłanych nie cofniesz nigdy.
  • Fałszywe dowody wypłat. Na kanałach tych botów co sekundę pojawiają się grafiki pokazujące, że “Użytkownik X właśnie wypłacił 5000 dolarów”. Wyciągnąłem logi z sieci blockchain dla kilku takich transakcji. Były w całości sfałszowane. Skrypt bota generował losowe ciągi znaków.

Dlaczego prawdziwe kopanie różni się od tego w komunikatorze?

Rozprawmy się z mitem. Prawdziwe kopanie kryptowalut to brutalny przemysł. Wymaga hal wielkości boiska, potężnych klimatyzatorów i rachunków za prąd, od których kręci się w głowie. Pokażę ci to na prostym porównaniu.

P O L E C A M Y:

Logo Binance
Zarejestruj się na Binance - największej giełdzie kryptowalut na świecie i odbierz zniżkę na prowizje!
Odbierz zniżkę
Cechy Prawdziwe wydobycie krypto (np. Bitcoin) Bot górnik na Telegramie
Sprzęt Specjalistyczne maszyny ASIC za tysiące dolarów. Twój smartfon i aplikacja Telegram.
Zyskowność Zmienna. Zależy od trudności sieci i ceny prądu. Czasem przynosi straty. Zawsze “gwarantowana” i zawsze absurdalnie wysoka.
Wiedza Wymaga konfiguracji sieci, chłodzenia, portfeli sprzętowych. Wystarczy kliknąć “Start” i wpłacić pieniądze oszustom.
Kontrola Masz pełną kontrolę nad sprzętem i urobkiem. Nie masz nic. Widzisz tylko cyferki na cudzym serwerze.

Widzisz różnicę? Prawdziwy sprzęt hałasuje, grzeje się i psuje. Bot na Telegramie jest cichy, ładny i kradnie w białych rękawiczkach. Nie istnieje technologia, która pozwalałaby kopać Bitcoiny czy Ethereum za pomocą klikania w emotikony na czacie. Kropka.

Jak oszuści wypłacają nasze pieniądze?

Zawsze zastanawiało mnie, co dzieje się z moimi 500 dolarami po tym, jak zniknęły w czeluściach bota. Spędziłem trzy noce na śledzeniu transakcji w eksploratorach blockchain (to takie publiczne księgi, gdzie widać każdy przelew, choć nie widać nazwisk). Ścieżka moich pieniędzy wyglądała jak scenariusz filmu akcji.

Moje USDT trafiło na główny portfel oszustów. Leżało tam przez godzinę. Potem zostało rozbite na 50 mniejszych transakcji i wysłane na różne adresy. Stamtąd trafiło do tak zwanych mikserów kryptowalutowych (Tornado Cash). Mikser to po prostu wielka wirtualna pralka. Wrzucasz brudne pieniądze z tysiącem innych osób, pralka kręci, a ty wyciągasz czyste pieniądze z innej strony, zrywając powiązanie z pierwotnym adresem.

Po wyjściu z pralki, moje pieniądze wylądowały na giełdzie kryptowalut w Azji, gdzie oszust wymienił je na lokalną walutę i wypłacił w bankomacie. Trwało to łącznie cztery godziny. Myślisz, że odzyskałem chociaż dolara? Żarty. Policja rozłożyła ręce, bo jurysdykcja kończyła się na granicy naszego kraju, a serwery Telegrama były w Dubaju.

Czy istnieją darmowe boty clickery, które nie kradną?

Ostatnio pojawił się nowy trend. Boty typu “Tap to Earn” (klikaj, żeby zarobić). Słynny Notcoin czy Hamster Kombat. Ludzie namiętnie stukają w ekrany telefonów. Czy to też oszustwo?

Zebrałem dane od 20 osób z mojej grupy, które klikały w wirtualnego chomika przez trzy miesiące po cztery godziny dziennie. Te projekty z reguły nie wymagają wpłaty początkowej. Nie kradną pieniędzy bezpośrednio z twojego konta bankowego. Więc co kradną? Twój czas.

Za trzy miesiące morderczego klikania i oglądania reklam, moi testerzy otrzymali w dniu premiery tokena równowartość… 15 dolarów. Podziel to przez setki godzin spędzonych przed ekranem. Wychodzi stawka rzędu ułamka grosza za godzinę. Wolałbym zbierać butelki na plaży. Zarobiłbym więcej, dotleniłbym się, a przy okazji posprzątał środowisko.

Twórcy takich darmowych botów zarabiają miliony na wyświetlaniu ci reklam i sprzedawaniu twoich danych, rzucając ci na koniec ochłapy. Nie nazywam tego kradzieżą majątku. Nazywam to kradzieżą życia.

Gdzie zgłosić oszustwo na Telegramie?

Kiedy zdasz sobie sprawę, że zostałeś oszukany, wpadasz w panikę. Miałem to samo. Serce wali, pot na czole. Szukasz pomocy.

Słuchaj uważnie, bo to uratuje resztki twoich oszczędności. W momencie, gdy piszesz na publicznych grupach “Pomocy, bot X ukradł mi pieniądze!”, natychmiast odzywają się do ciebie tak zwani “Recovery Scammers” (oszuści odzyskujący). Piszą prywatną wiadomość. Mają w awatarze logo policji albo znanej firmy z branży cyberbezpieczeństwa.

Mówią ci: “Rozumiem twój ból. Mamy specjalne oprogramowanie hakerskie. Możemy cofnąć transakcję na blockchainie. Musisz tylko opłacić serwer za 50 dolarów”.

Nie ma czegoś takiego jak cofnięcie transakcji kryptowalutowej. Udowodniłem to moim testerom. Zapłaciłem takiemu “hakerowi” 50 dolarów z czystej ciekawości badawczej. Wziął kasę, zablokował mnie i zniknął. Oszukali mnie drugi raz na tym samym problemie. Genialne w swojej podłości, prawda?

Gdzie więc zgłosić sprawę?

  • Do samego Telegrama. Użyj przycisku “Report” na profilu bota. Zaznacz “Fake” lub “Scam”. Jeśli zrobi to wystarczająco dużo osób, na profilu bota pojawi się czerwona plakietka OSTRZEŻENIE. Zablokowałem w ten sposób trzy mniejsze piramidy.
  • Na policję. Złóż zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Szanse na odzyskanie pieniędzy są bliskie zeru, ale statystyki przestępczości muszą odzwierciedlać rzeczywistość. Jeśli nikt nie zgłasza, problem oficjalnie nie istnieje.
  • Do baz danych scamów. Wpisz adres portfela oszusta na stronach typu ChainAbuse. Ostrzeżesz w ten sposób innych.

Dlaczego ludzie nadal w to wierzą?

Spędziłem dziesiątki godzin rozmawiając z ludźmi, którzy stracili majątki. Chciałem zrozumieć ich psychikę. Dlaczego inteligentny człowiek, inżynier, nauczycielka, kierowca ciężarówki, oddaje pieniądze wirtualnemu robotowi?

Odpowiedź sprowadza się do dwóch potężnych emocji: chciwości i desperacji.

Z jednej strony mamy FOMO (Fear Of Missing Out – strach przed przegapieniem okazji). Widzimy w internecie młodych milionerów z Dubaju, którzy rzekomo dorobili się na krypto. Chcemy tego samego. Szybko. Bez wysiłku. Bot górniczy uderza dokładnie w tę strunę. Obiecuje bogactwo bez pracy.

Z drugiej strony jest desperacja. Wspomniany wcześniej Marek miał kredyt we frankach i chorą matkę. Szukał koła ratunkowego. Oszuści perfekcyjnie wyczuli jego słabość. Pisali do niego z fałszywych kont, udając przyjaciół. Budowali zaufanie przez trzy tygodnie. Kiedy w końcu wpłacił pieniądze, myślał, że inwestuje w bezpieczną przyszłość swojej rodziny.

Higiena bezpieczeństwa w świecie krypto

Jeśli mimo wszystko chcesz działać w kryptowalutach, musisz wbić sobie do głowy kilka żelaznych zasad. Stosuję je od lat i od momentu moich testów z botami (i paru wcześniejszych wpadek) nie straciłem ani grosza w wyniku oszustwa.

  1. Zimny portfel to podstawa. Trzymaj główne środki na urządzeniu sprzętowym (np. Trezor, Ledger), odłączonym od internetu.
  2. Portfele palniki (burner wallets). Chcesz testować nową aplikację? Załóż nowy, pusty portfel w telefonie. Przelej tam tylko tyle, ile możesz stracić w 5 sekund bez płaczu. Nigdy nie podłączaj swojego głównego portfela do podejrzanych botów na Telegramie.
  3. Cofanie uprawnień (Revoke). Jeśli kiedykolwiek połączyłeś portfel z dziwną stroną, użyj narzędzi takich jak Revoke.cash. Pozwala to usunąć uprawnienia, które nieświadomie nadałeś złośliwym kontraktom. Wyczysciłem w ten sposób portfele połowie mojej grupy badawczej.
  4. Nie wierz influencerom. Wielu youtuberów reklamuje boty górnicze. Dlaczego? Bo dostają pieniądze od oszustów za nagranie filmu, a dodatkowo zarabiają z linków polecających. Sprzedają swoich widzów za parę dolarów. Smutne, ale prawdziwe.

Najczęstsze pytania i odpowiedzi (FAQ)

Zebrałem najczęściej pojawiające się wątpliwości moich czytelników. Odpowiadam krótko i na temat.

1. Czy istnieje jakikolwiek uczciwy bot górniczy na Telegramie?

Z moich testów i analizy rynku wynika, że nie. Wszystkie aplikacje obiecujące pasywne zyski z kopania w chmurze przez Telegram to schematy Ponziego. Jeśli nie pobierają wpłat początkowych, zarabiają na sprzedaży twoich danych i wyświetlaniu reklam za grosze.

2. Wpłaciłem pieniądze do bota i teraz każą mi opłacić podatek od wypłaty. Co robić?

Zatrzymaj się. Nie wpłacaj ani grosza więcej. To klasyczny trik “na podatek”. Jeśli zapłacisz, wymyślą kolejną opłatę manipulacyjną. Twoje pierwotne pieniądze już przepadły. Zaakceptuj stratę i odetnij kontakt.

3. Klikam w darmowego bota od miesiąca. Kiedy dostanę prawdziwe pieniądze?

Zazwyczaj nigdy. Większość projektów “Tap to Earn” nigdy nie wypuszcza prawdziwego tokena na giełdę. A te, które to robią, wypłacają użytkownikom ułamki dolarów za setki godzin klikania. Szkoda twojego czasu.

4. Kolega wypłacił z bota 100 dolarów i pokazał mi screena. Jak to możliwe?

Piramidy finansowe często płacą pierwszym użytkownikom. Robią to celowo z pieniędzy wpłaconych przez innych. Twój kolega dostał wypłatę tylko po to, żebyś ty uwierzył w system i wpłacił swoje oszczędności. Kiedy piramida urośnie, wypłaty nagle staną.

5. Czy mogę zgłosić bota na policję?

Tak. Zawsze warto zgłaszać przestępstwa zawiadamiając organy ścigania, nawet jeśli szansa na odzyskanie środków jest mała. Dodatkowo zgłaszaj profil w samej aplikacji Telegram jako oszustwo.

6. Jak cofnąć transakcję wysłaną do bota na Telegramie?

Transakcje w sieciach blockchain są nieodwracalne. Nikt, ani policja, ani hakerzy z internetu, nie może cofnąć przelewu kryptowalutowego. Uważaj na oszustów obiecujących pomoc w odzyskaniu środków za opłatą z góry.

Wracam myślami do 2018 roku. BitConnect. Pamiętasz to? Słynna piramida pożyczkowa. Obiecywali złote góry, pasywny dochód, cudowne boty handlujące kryptowalutami na moje konto. Miałem wtedy znacznie mniej doświadczenia. Uwierzyłem w uśmiechniętych panów w garniturach z YouTube’a. Wpłaciłem 1200 złotych z mojej pierwszej wypłaty po studiach. Kiedy projekt upadł z dnia na dzień, cena ich kryptowaluty spadła do zera, a ja przez tydzień nie mogłem spać z nerwów i wstydu. Bolało koszmarnie. Myślałem, że jestem sprytniejszy od reszty rynku.

Dzisiaj patrzę na te wszystkie kolorowe boty na Telegramie i widzę dokładnie to samo zło, tylko w nowym, wygodniejszym opakowaniu na ekranie telefonu. Nie daj się złapać na lep szybkiego pieniądza. Krypto to fascynująca technologia, ale pełna wilków czekających na najmniejszy błąd.

A ty? Ile razy o mały włos nie kliknąłeś “Wyślij”, wierząc w obietnice obcych ludzi w internecie?

Skomentuj artykuł lub pozostaw opinię