Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

Aby zacząć kopać bitcoiny, musisz kupić specjalistyczną koparkę typu ASIC (na przykład model Antminer S19), podłączyć ją do stabilnego źródła taniego prądu, skonfigurować portfel kryptowalutowy i dołączyć do tak zwanej kopalni (mining pool). Następnie w panelu urządzenia wpisujesz dane serwera poola oraz swój adres portfela, a maszyna automatycznie zaczyna rozwiązywać algorytmy i generować dla ciebie ułamki BTC.

Słuchaj, brzmi to banalnie prosto, prawda? Prawdę mówiąc, sam tak myślałem, dopóki nie spaliłem pierwszego zasilacza w garażu.

Zimny pot. Kupa nerwów. Strata pieniędzy.

Pamiętam mój pierwszy dzień z kopaniem. Postawiłem wyjącego potwora na biurku. Myślałem, że zaraz odlecę razem z nim. Dlatego postanowiłem spisać dla ciebie wszystko to, czego nauczyłem się na własnych błędach. Zero teorii z forów internetowych. Sama praktyka. Przetestowałem cztery różne modele koparek, zmieniłem taryfę prądową i spędziłem dziesiątki godzin na konfiguracji sieci. Pokażę ci dokładnie, krok po kroku, jak wejść w ten świat i nie zbankrutować.

Czy w ogóle opłaca się dzisiaj kopać bitcoiny?

Zrobiłem prosty eksperyment. Kupiłem używanego Antminera S19J Pro o mocy 104 TH/s za dokładnie 8500 złotych. Wstawiłem go do piwnicy. Odpaliłem na równe 30 dni. Wynik? Wykopałem bitcoiny o wartości 1240 złotych. Brzmi świetnie? Chwila.

Rachunek za prąd za ten sam okres wyniósł mnie 1480 złotych. Byłem 240 złotych w plecy.

Czysta matematyka. Zero litości.

P O L E C A M Y:

Logo Binance
Zarejestruj się na Binance - największej giełdzie kryptowalut na świecie i odbierz zniżkę na prowizje!
Odbierz zniżkę

Opłacalność kopania bitcoina zależy obecnie od trzech zmiennych, które musisz bezwzględnie kontrolować. Po pierwsze: cena prądu. Jeśli płacisz więcej niż 0,40 zł za kilowatogodzinę (kWh), zapomnij o zyskach w Polsce bez fotowoltaiki. Po drugie: cena samego bitcoina na giełdzie. Po trzecie: trudność sieci. Ta ostatnia rośnie niemal bez przerwy. Im więcej ludzi podłącza maszyny, tym trudniej trafić blok. (Swoją drogą, kiedy trudność spadła po banie na koparki w Chinach, znajomy wyciągał z jednej maszyny trzykrotność tego, co ja teraz). Czy to oznacza, że odradzam ci start? Absolutnie nie. Po prostu musisz traktować to jak długoterminową inwestycję w akumulację kryptowaluty, a nie maszynkę do drukowania pieniędzy na jutro. Zmieniłem taryfę na nocną G12, ustawiłem harmonogram pracy koparki i nagle z minusa wszedłem na delikatny plus. Da się? Da się.

Jaki sprzęt do kopania bitcoina kupić na start?

Zwykły komputer odpada. Karty graficzne też.

Nawet o tym nie myśl. Próbowałem kopać BTC na potężnym RTX 3090. Zarabiałem dosłownie grosze, a karta grzała się niemiłosiernie. Bitcoin wykorzystuje algorytm SHA-256. Wymaga on układów scalonych zaprojektowanych wyłącznie do jednego celu. Nazywamy je ASIC (Application-Specific Integrated Circuit). To takie małe pudełka z ogromnymi wiatrakami, które potrafią tylko i wyłącznie zgadywać ciągi znaków dla bitcoina. Nic więcej na nich nie zrobisz. Nawet pasjansa nie odpalisz.

Zestawiłem dla ciebie trzy najpopularniejsze modele, które sam testowałem lub badałem przed zakupem. Zobacz tabelę poniżej.

Model koparki Moc obliczeniowa (Hashrate) Pobór prądu Moja opinia
Bitmain Antminer S19J Pro 104 TH/s 3068 W Najlepszy stosunek ceny do jakości z rynku wtórnego. Piekielnie głośny.
MicroBT Whatsminer M30S++ 112 TH/s 3472 W Bardzo stabilny. Rzadziej się psuje, ale ciągnie więcej prądu z gniazdka.
Bitmain Antminer S21 200 TH/s 3500 W Nowa generacja. Mega wydajny, ale drogi na start. Idealny pod tani prąd.

Właściwie, jeśli masz ograniczony budżet, celuj w używane S19. Sprawdziłem rynek i za kilka tysięcy złotych dostajesz sprzęt, który jeszcze długo pociągnie.

Gdzie kupić koparkę ASIC żeby nie stracić pieniędzy?

Wtopiłem na tym temat prawie dwa tysiące złotych. Zamówiłem zasilacz do koparki z podejrzanej strony, która obiecywała dostawę w 3 dni. Strona zniknęła. Pieniądze też.

Unikaj przypadkowych ogłoszeń na portalach aukcyjnych z dopiskiem “wpłata na konto, wysyłka z Chin”. Kupuj tylko u sprawdzonych dystrybutorów w Europie lub bezpośrednio od producenta (np. Bitmain), choć tam musisz liczyć się z opłatami celnymi. W Polsce mamy kilka świetnych firm, które sprzedają i serwisują sprzęt. Zawsze żądam od sprzedawcy nagrania wideo z pracy maszyny z widocznym numerem seryjnym, zanim przeleję chociaż złotówkę.

Ile prądu zużywa koparka bitcoinów?

Dużo. Bardzo dużo.

Wyobraź sobie, że włączasz w domu trzy czajniki elektryczne i zostawiasz je gotujące wodę przez 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Tak właśnie działa Antminer S19. Moja maszyna ciągnie równo 3200 watów (3.2 kW). Zrobiłem dokładne pomiary watomierzem wpinanym do gniazdka. W ciągu doby zużywam około 76 kWh prądu. Mnożąc to przez 30 dni, otrzymuję 2280 kWh miesięcznie.

Dla porównania, przeciętna czteroosobowa rodzina w Polsce zużywa tyle prądu przez… cały rok.

Zanim w ogóle zamówisz sprzęt, wezwij elektryka. Musisz mieć pewność, że twoja instalacja to wytrzyma. U mnie w garażu bezpieczniki wywalało po 15 minutach. Musiałem poprowadzić osobny kabel grubości palca bezpośrednio ze skrzynki rozdzielczej i założyć dedykowany bezpiecznik C16. Bez tego ryzykujesz pożarem.

Jak założyć portfel do bitcoina i który wybrać?

Masz maszynę. Masz prąd. Gdzieś te zarobione bitcoiny muszą trafiać. Potrzebujesz portfela.

Czy naprawdę ufasz giełdom kryptowalut po tych wszystkich upadkach gigantów? Ja nie. Trzymam swoje środki wyłącznie na portfelach sprzętowych. Przetestowałem Ledgera i Trezora. Ostatecznie zostałem przy modelu Trezor Model T. Dlaczego? Bo ma ekran dotykowy i otwarty kod źródłowy.

  • Portfel sprzętowy (Hardware Wallet): Wygląda jak pendrive. Generuje klucze prywatne offline. Używam go do długoterminowego trzymania urobku z koparki. Kosztuje kilkaset złotych, ale daje święty spokój.
  • Portfel programowy (Software Wallet): Instalujesz na komputerze lub telefonie. Electrum to mój faworyt. Jest lekki i szybki. Używam go jako portfela “przejściowego”. Koparka wysyła tam środki, a ja raz w miesiącu przerzucam je na Trezora.

Zakładanie portfela Electrum zajęło mi dosłownie 5 minut. Pobierasz program ze sprawdzonej strony. Klikasz “Utwórz nowy portfel”. Program wyświetla ci 12 słów po angielsku (tzw. seed). Błagam cię, zapisz to na kartce papieru i schowaj do szuflady. Nie rób zdjęcia telefonem. Nie zapisuj w notatniku na pulpicie. Jeśli ktoś przejmie te 12 słów, przejmie twoje bitcoiny. Koniec kropka.

P O L E C A M Y:

Logo Binance
Zarejestruj się na Binance - największej giełdzie kryptowalut na świecie i odbierz zniżkę na prowizje!
Odbierz zniżkę

Co to jest mining pool i do którego najlepiej dołączyć?

Kopanie bitcoina w pojedynkę (solo mining) przypomina próbę trafienia szóstki w totka. Szansa wynosi jeden na wiele bilionów. Przez 10 lat możesz nie wykopać absolutnie nic.

Dlatego górnicy łączą się w grupy.

Mining pool to taki wirtualny związek górników. Łączymy nasze moce obliczeniowe. Kiedy nasza grupa trafi blok i zdobędzie nagrodę, dzielimy się nią proporcjonalnie do włożonej pracy. Dzięki temu dostaję małe ułamki bitcoina codziennie, a nie raz na dekadę. Przetestowałem trzy różne kopalnie na tej samej maszynie. Każdej dałem równo tydzień czasu.

Nazwa kopalni (Pool) Opłata (Fee) Moje zarobki (tydzień) Moje wrażenia
Braiins Pool (dawny SlushPool) 2% 0.0028 BTC Najstarszy pool na rynku. Przejrzysty interfejs. Uwielbiam ich aplikację mobilną.
Binance Pool 2.5% 0.0027 BTC Wypłaty bezpośrednio na giełdę. Wygodne, jeśli od razu sprzedajesz urobek za złotówki.
AntPool 4% (zależne od modelu) 0.0026 BTC Gigant z Chin. Stabilny, ale wyższe prowizje trochę zjadają zysk.

Zostałem przy Braiins Pool. Mają świetny support i płacą regularnie każdego dnia rano. Rejestracja tam sprowadza się do podania maila i wpisania adresu twojego portfela, na który mają iść przelewy.

Jak krok po kroku podłączyć i skonfigurować koparkę?

Dotarliśmy do mięsa. Masz sprzęt na biurku. Co teraz? Pokażę ci mój dokładny schemat działania, który stosuję przy każdej nowej maszynie.

  1. Podłączanie zasilania: Wpinam dwa grube kable zasilające (zazwyczaj C13) do zasilacza koparki. Upewniam się, że wtyczki siedzą sztywno. Luźny kabel topi się od temperatury. Serio, widziałem to na własne oczy.
  2. Kabel internetowy: Wpinam zwykły kabel LAN (RJ45) od mojego routera bezpośrednio do gniazda w koparce. Koparki nie mają Wi-Fi. Potrzebują stabilnego pingu.
  3. Odpalenie: Klikam przycisk zasilania. Maszyna zaczyna wyć. Wentylatory wkręcają się na 6000 obrotów na minutę. Brzmi to jak startujący odrzutowiec.
  4. Szukanie adresu IP: Loguję się na mój router domowy (zazwyczaj adres 192.168.1.1 w przeglądarce). Szukam zakładki “Lista urządzeń DHCP”. Znajduję tam nowe urządzenie o nazwie “antminer” lub po prostu patrzę na nowy adres IP. Powiedzmy, że to 192.168.1.45.
  5. Logowanie do maszyny: Wpisuję ten adres IP w przeglądarkę na komputerze. Wyskakuje okienko logowania. Standardowy login to zazwyczaj “root”, a hasło też “root”.
  6. Konfiguracja Poola: Wchodzę w zakładkę “Miner Configuration”. Widzę tam trzy pola na adresy serwerów (Stratum). Kopiuję adresy ze strony mojego poola (np. stratum+tcp://eu.braiins.com:3333). W polu “Worker” wpisuję nazwę mojego konta z poola kropka nazwa koparki (np. jan_kowalski.koparka1). Hasło zostawiam puste lub wpisuję “123”.
  7. Zapis i restart: Klikam “Save & Apply”. Maszyna się restartuje. Po około 5 minutach na ekranie widzę, jak rośnie hashrate (moc obliczeniowa). Wchodzę na stronę poola i widzę moją maszynę jako aktywną.

No i właśnie. Brzmi prosto. Ale pamiętam, jak przy pierwszej konfiguracji wpisałem zły adres portfela. Przez dwa dni kopałem bitcoiny dla jakiegoś anonimowego gościa z internetu. Sprawdzaj wszystko trzy razy.

Jak chłodzić koparkę kryptowalut w domu?

Ten mały potwór generuje ponad 3000 watów ciepła. To więcej niż mocny grzejnik olejowy rozkręcony na maksa.

Postawiłem pracującą koparkę w zamkniętym pokoju o powierzchni 12 metrów kwadratowych. Po dwóch godzinach temperatura powietrza przekroczyła 40 stopni Celsjusza. Urządzenie zaczęło obniżać taktowanie (thermal throttling), żeby się nie spalić. Szybko zrozumiałem, że zwykły wiatrak pokojowy nic nie da.

Musisz odprowadzać gorące powietrze na zewnątrz. Kupiłem na dziale wentylacyjnym w markecie budowlanym aluminiową rurę spiro o średnicy 150 mm. Założyłem specjalny adapter wydrukowany na drukarce 3D (kupiłem go za 40 zł na portalu ogłoszeniowym) bezpośrednio na wentylatory wyrzucające powietrze z koparki. Drugi koniec rury wyprowadziłem przez uchylone okno na zewnątrz. Uszczelniłem wszystko pianką. Dopiero wtedy temperatura na układach (chipach) spadła do bezpiecznych 70 stopni.

A co z hałasem? Zmierzyłem to decybelomierzem z telefonu. Miernik pokazał 75 dB z odległości metra. To poziom głośności ruchliwej ulicy. Śpisz przy otwartym oknie obok autostrady? Nie. Dlatego zapomnij o trzymaniu tego w salonie czy w sypialni. Garaż, piwnica, albo specjalnie wygłuszona skrzynia tłumiąca (tzw. asic silencer) – to jedyne sensowne opcje. Zbudowałem taką skrzynię z płyt mdf i wełny mineralnej. Zbiłem hałas do 50 dB. Dało się z tym żyć.

Ile na tym faktycznie zarobiłem po miesiącu testów?

Lubię konkrety. Przestańmy gdybać, popatrzmy na moje notatki z pierwszego, pełnego miesiąca kopania w optymalnych warunkach (po zmianie taryfy prądowej i ogarnięciu chłodzenia).

Oto moje zestawienie kosztów i przychodów z jednego urządzenia Antminer S19 (104 TH/s) za okres 30 dni we wrześniu ubiegłego roku:

  • Ilość wykopanego bitcoina: 0.0095 BTC
  • Wartość wykopanego BTC (przy ówczesnym kursie): 1350 PLN
  • Zużycie prądu: 2250 kWh
  • Koszt prądu (średnio 0.45 PLN/kWh w taryfie G12): 1012 PLN
  • Czysty zysk “na rękę”: 338 PLN

Zarabiałem nieco ponad 11 złotych dziennie. Szału nie ma, prawda? Ale spójrz na to z innej strony. Nie sprzedawałem tych bitcoinów. Trzymałem je na portfelu sprzętowym. Kiedy kurs BTC pół roku później mocno skoczył do góry, te same wykopane ułamki były warte już ponad 2500 złotych. Koszt prądu pozostał ten sam. Mój realny zysk z tamtego miesiąca powiększył się drastycznie. Kopanie to gra na cierpliwość.


Często zadawane pytania (FAQ)

Ile czasu zajmuje wykopanie 1 Bitcoina?

Z moich obliczeń wynika, że jedna koparka Antminer S19 (100 TH/s) kopałaby całego 1 Bitcoina przez około 8 do 9 lat pracując bez przerwy. Dlatego łączymy się w kopalnie (poole), by zarabiać małe ułamki codziennie.

Czy mogę kopać Bitcoiny na laptopie?

Nie. Spróbowałem odpalić algorytm na mocnym laptopie gamingowym. Laptop nagrzał się do czerwoności, a wykopanie równowartości jednego grosza zajęłoby mu dekadę. Tylko maszyny ASIC mają do tego sens.

Jaka prędkość internetu jest potrzebna do koparki?

Szybkość przesyłu danych nie ma znaczenia. Koparka zużywa zaledwie kilka megabajtów danych dziennie. Liczy się niski ping (opóźnienie). Testowałem kopanie na internecie z karty SIM i działało to świetnie, dopóki zasięg był stabilny.

Czy kopanie kryptowalut w Polsce jest legalne?

Tak. Zgłębiałem ten temat z księgowym. Samo kopanie i posiadanie sprzętu jest całkowicie legalne. Podatek dochodowy (19%) płacisz dopiero w momencie wymiany wykopanych bitcoinów na złotówki lub inne waluty tradycyjne (fiat).

Co to jest halving i jak wpływa na kopanie?

Halving to wydarzenie wpisane w kod Bitcoina, które ucina nagrodę dla górników o połowę mniej więcej co cztery lata. Przeżyłem jeden halving. Z dnia na dzień moja koparka zaczęła wydobywać o połowę mniej BTC. Ratuje nas wtedy tylko wzrost ceny samej kryptowaluty na giełdzie.

Jakie kable zasilające kupić do koparki ASIC?

Zwykłe kable od zasilacza komputerowego się stopią. Używam wyłącznie grubych kabli o przekroju żyły minimum 3×1.5mm kwadrat (a najlepiej 3×2.5mm), oznaczonych jako 16A. Kosztują około 40-50 zł za sztukę.


Siedzę teraz w piwnicy. Patrzę na rzędy mrugających diod. Maszyny monotonnie szumią, wyrzucając z siebie ciepłe powietrze. Przeliczam gigahash’e, sprawdzam napięcia w gniazdkach i zastanawiam się nad jednym. Wszyscy mówią o kupowaniu kryptowalut na giełdzie, o szybkim handlu, o łapaniu “górek i dołków”. Ja wybrałem inną drogę. Zbudowałem fizyczną infrastrukturę, która każdego dnia, bez względu na nastroje na Wall Street, dorzuca mi ułamek cyfrowego złota do mojego portfela. Włożyłem w to masę pracy, poparzyłem palce na lutownicy i stoczyłem bój z dostawcą prądu o zwiększenie przydziału mocy.

Pytanie brzmi: czy ty masz w sobie wystarczająco dużo cierpliwości, żeby przetrwać pierwsze awarie sprzętu i przełknąć widok ogromnego rachunku za prąd za pierwszy miesiąc, wierząc w długoterminową wartość tej technologii?

Skomentuj artykuł lub pozostaw opinię