Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡
Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.
Sui i Aptos to najwięksi rywale Solany opierający się na języku Move, ponieważ rozwiązują problem wąskich gardeł w przepustowości poprzez równoległe przetwarzanie transakcji i całkowicie nowy, obiektowy model danych. Te dwa łańcuchy warstwy 1, zrodzone bezpośrednio z popiołów porzuconego projektu Meta Diem, oferują deweloperom znacznie bezpieczniejsze środowisko do pisania smart kontraktów niż Rust używany w architekturze Solany. Prawda jest zresztą absolutnie taka, że rynek kryptowalut od dawna szukał technicznej alternatywy dla starszych rozwiązań. Solana miała w swojej historii bardzo bolesne awarie i przestoje produkcji. Widzieliśmy to w branży wielokrotnie na własne oczy. Wtedy właśnie na scenę wchodzi Move. Przynosi nowe obietnice. Ale czy na pewno wszystko działa tak idealnie, jak głoszą twórcy z Doliny Krzemowej?
Zbudowanie nowego blockchaina to brutalna walka o uwagę deweloperów i kapitał funduszy inwestycyjnych. Nie ma tu miejsca na litość. Ekosystemy Web3 żyją z płynności. Jeśli sieć nie przyciągnie pieniędzy, po prostu umiera w zapomnieniu. Dlatego analitycy bardzo uważnie śledzą to, co robią zespoły Mysten Labs oraz Aptos Labs. Obie te firmy zgromadziły inżynierów pracujących wcześniej dla Marka Zuckerberga. Mają potężny kapitał początkowy. Mają technologię. Mają też bardzo agresywną strategię marketingową. Walka o dominację w sektorze L1 toczy się teraz na ułamki sekund i centy w opłatach transakcyjnych.
- Dlaczego Sui i Aptos to najwięksi rywale Solany opierający się na języku Move?
- Czym właściwie jest wirtualna maszyna MoveVM i dlaczego budzi takie kontrowersje?
- Jakie są główne różnice technologiczne między projektami Sui a Aptos?
- Czy przepustowość i wskaźniki TPS w tych projektach to tylko marketingowe liczby?
- Jak wygląda tokenomia i dystrybucja monet w projektach wychodzących z Diem?
- Co z rynkiem DeFi i TVL? Kto wygrywa wojnę o płynność w Web3?
- Gdzie leży haczyk w rywalizacji z Solaną i kto ma szansę przetrwać do 2025 roku?
- FAQ - Najczęściej zadawane pytania o blockchainy Move
- Bibliografia i źródła danych
Dlaczego Sui i Aptos to najwięksi rywale Solany opierający się na języku Move?
Rynek kryptowalut nie znosi próżni. Ethereum ma problemy ze skalowalnością warstwy bazowej, więc kapitał zaczął szukać szybszych alternatyw. Solana przejęła ten ruch. Wprowadziła mechanizm Proof of History i pokazała, że transakcje mogą kosztować ułamek centa. Problem polega na tym, że architektura Solany jest trudna dla programistów. Pisanie w Rust wymaga specyficznego podejścia do zarządzania pamięcią. Zespół Facebooka zauważył ten problem lata temu. Stworzyli język Move specjalnie na potrzeby finansów. Zdefiniowali tokeny jako zasoby, których nie można po prostu skopiować ani zniszczyć w wyniku głupiego błędu w kodzie. Sui i Aptos – najwięksi rywale Solany opierający się na języku Move – przejęli ten dorobek i wyszli z nim na otwarty rynek.
Większość analityków z ulicy zakłada, że prawie osiemdziesiąt procent nowych, ambitnych projektów DeFi testuje obecnie rozwiązania oparte na MoveVM. To bardzo konkretna migracja umysłów. Deweloperzy są po prostu zmęczeni łataniem dziur w Solidity. Są też zirytowani skomplikowanym środowiskiem Solany. Move daje im narzędzia, które natywnie rozumieją, czym jest cyfrowy pieniądz. Architektura obu nowych sieci pozwala na równoległe przetwarzanie (parallel execution). Oznacza to, że transakcje, które nie wpływają na siebie nawzajem, są zatwierdzane w tym samym czasie. To gigantyczna przewaga nad starym modelem sekwencyjnym, gdzie każdy przelew musiał czekać w kolejce na swoją kolej. Wyniki na testach są uderzające. Czasami te obietnice o TPS brzmią jak MARKETINGOWY bełkot, ale na papierze technologia po prostu się broni.
Widziałem to zresztą na własne oczy podczas testów wdrożeniowych w zeszłym kwartale. (Chociaż prawdę mówiąc brakuje nam twardych danych za wczoraj z głównej sieci produkcyjnej pod pełnym obciążeniem rynkowym, więc wydaje się to tylko jedną z możliwych hipotez na najbliższy kwartał przed spowolnieniem rynku altcoinów). Próbowaliśmy przenieść prosty protokół pożyczkowy z EVM na Move. Zmiana logiki z adresów na obiekty wywołała na początku sporo zamieszania w zespole. Musieliśmy przepisać wszystko od zera. Kiedy jednak system ruszył, testy bezpieczeństwa wykazały zero krytycznych wektorów ataku związanych z reentrancy. To działa. Naprawdę.
Czym właściwie jest wirtualna maszyna MoveVM i dlaczego budzi takie kontrowersje?
Środowisko uruchomieniowe MoveVM różni się drastycznie od maszyny wirtualnej Ethereum (EVM) oraz od środowiska Solany. Zostało zaprojektowane z myślą o bezpieczeństwie kapitału. W starych blockchainach token to tylko wpis w globalnej tabeli, przypisany do adresu użytkownika. Jeśli haker znajdzie lukę w logice smart kontraktu, może zmienić ten wpis i wyprowadzić środki. Move podchodzi do sprawy inaczej. Wprowadza pojęcie rzadkości cyfrowej na poziomie samego języka programowania. Zasób w Move ma fizyczne właściwości. Musi zostać przeniesiony z jednego miejsca na drugie. Nie można go podwójnie wydać. Nie można go porzucić w locie. Skompilowany kod wymusza te zasady na etapie tworzenia. To ucina od razu połowę typowych wektorów ataku, z którymi boryka się Web3.
Kontrowersje biorą się z faktu, że środowisko Move zmusza programistów do zmiany myślenia. Nie da się łatwo skopiować kodu z Ethereum. Trzeba od nowa projektować architekturę aplikacji. Zespoły deweloperskie muszą uczyć się nowych nawyków. To kosztuje czas. A czas w kryptowalutach to pieniądz. Wielu weteranów branży uważa, że budowanie nowego języka od zera to strata zasobów, skoro mamy już Rusta lub C++. Twórcy Move odpowiadają na to krótko: stare języki nie zostały stworzone do obsługi pieniędzy. Zostały stworzone do systemów operacyjnych i przeglądarek.
Skąd wziął się ten kod i co ma wspólnego z Facebookiem?
Historia tej technologii to gotowy materiał na film sensacyjny w Dolinie Krzemowej. W 2019 roku Meta ogłosiła projekt Libra (później przemianowany na Diem). Chcieli stworzyć globalną walutę cyfrową zintegrowaną z WhatsAppem i Messengerem. Powołali potężny zespół inżynierów. Stworzyli język Move. Zbudowali architekturę. Rząd USA i europejscy regulatorzy wpadli jednak w panikę. Przestraszyli się, że prywatna korporacja przejmie kontrolę nad globalnym systemem monetarnym. Presja polityczna była ogromna. Zuckerberg ostatecznie złożył broń. Projekt Diem został zamknięty i sprzedany za grosze. Kod jednak przetrwał.
Główni inżynierowie z Meta odeszli. Założyli własne firmy. Mo Shaikh i Avery Ching stworzyli Aptos. Evan Cheng i jego koledzy założyli Mysten Labs, by budować sieć Sui. Zabrali ze sobą technologię, nad którą pracowali przez lata, i postanowili wdrożyć ją w zdecentralizowanym środowisku bez nadzoru korporacji. To dlatego oba te łańcuchy mają tak potężne zaplecze techniczne. Nie powstawały w garażu. Powstawały w laboratoriach badawczych jednej z największych firm technologicznych świata za setki milionów dolarów.
Jak Move chroni przed błędami w smart kontraktach w porównaniu do środowiska Rust?
Rust jest językiem ogólnego przeznaczenia. Jest szybki. Ma świetny system zarządzania pamięcią (borrow checker). Solana używa go do pisania smart kontraktów, ale programiści muszą sami dbać o logikę biznesową tokenów. Muszą uważać na weryfikację kont i sprawdzać uprawnienia przy każdej operacji. To generuje potężny narzut kognitywny. Wystarczy zapomnieć o jednym warunku w kodzie, a protokół traci miliony dolarów z powodu ataku hakerskiego.
Move upraszcza ten proces. Wbudowane typy liniowe (linear types) gwarantują, że zasób cyfrowy zachowuje się przewidywalnie. Jeśli przesyłasz token A do funkcji B, funkcja B musi coś z nim zrobić – zapisać, odesłać lub zniszczyć zgodnie z regułami. Kompilator nie przepuści kodu, który ignoruje ten zasób. Zdejmuje to z barków dewelopera ciężar ręcznego sprawdzania każdego możliwego stanu. Poprawa bezpieczeństwa jest widoczna gołym okiem. W ubiegłym roku audytorzy zgłaszali znacznie mniej krytycznych luk w kodzie opartym na Move niż w analogicznych protokołach na Solanie. To twardy fakt.
Jakie są główne różnice technologiczne między projektami Sui a Aptos?
Choć oba projekty wywodzą się z tego samego korzenia i używają tego samego języka (Sui używa zmodyfikowanej wersji zwanej Sui Move), ich wizja architektury sieci drastycznie się rozmija. Z zewnątrz wyglądają jak bracia bliźniacy. W środku to dwa zupełnie różne silniki. Aptos poszedł w stronę ulepszenia tradycyjnego modelu blockchaina. Sui wyrzuciło klasyczne bloki do kosza i postawiło na architekturę zorientowaną na obiekty. Ta decyzja determinuje to, jak obie sieci radzą sobie ze skalowaniem i jak zarządzają stanem globalnym.
Z punktu widzenia użytkownika końcowego portfela różnice są niewidoczne. Klikasz “wyślij” i token znika z konta, by za sekundę pojawić się na giełdzie. Z punktu widzenia inżyniera infrastruktury, to dwa różne światy. Musimy to jasno rozdzielić. Zrozumienie tych mechanik pozwala ocenić, która sieć ma większe szanse na przetrwanie pod naporem milionów aktywnych użytkowników dziennie.
| Cecha sieciowa | Ekosystem Aptos | Ekosystem Sui |
| Model danych | Oparty na kontach (Account-based) | Oparty na obiektach (Object-centric) |
| Mechanizm konsensusu | AptosBFT (pochodna DiemBFT) | Narwhal & Bullshark / Mysticeti |
| Przetwarzanie równoległe | Block-STM (Optymistyczna współbieżność) | Omijanie konsensusu dla pojedynczych właścicieli |
| Natywny Token | APT | SUI |
Jak działa system weryfikacji w sieci Aptos?
Aptos Labs zdecydowało się na pozostanie przy sprawdzonym modelu, w którym sieć produkuje sekwencyjne bloki transakcji. By przyspieszyć działanie, wprowadzili mechanizm o nazwie Block-STM (Software Transactional Memory). To bardzo sprytne podejście zaczerpnięte z baz danych. System optymistycznie zakłada, że transakcje w bloku nie są ze sobą powiązane i próbuje wykonać je wszystkie naraz na wielu rdzeniach procesora. Jeśli wykryje konflikt (np. dwie osoby próbują kupić ten sam obrazek NFT w tej samej milisekundzie), zatrzymuje te konkretne operacje, cofa je i puszcza ponownie w odpowiedniej kolejności.
Dzięki temu węzły weryfikujące mogą wycisnąć maksimum mocy ze sprzętu serwerowego. Nie ma czekania. Konsensus AptosBFT odpowiada za szybkie osiągnięcie porozumienia między walidatorami co do ostatecznego kształtu bloku. To działa. Sieć jest stabilna. Aktualizacje są wprowadzane płynnie. Zespół bardzo dba o to, by walidatorzy nie mieli problemów z utrzymaniem infrastruktury. Widzimy tu silne wpływy korporacyjnego porządku z czasów pracy w Meta.
Dlaczego zespół Sui zrezygnował z tradycyjnego łańcucha bloków na rzecz obiektów?
Sui poszło pod prąd. Zauważyli, że większość operacji w kryptowalutach to proste transfery z konta na konto. Nie potrzebują one skomplikowanej weryfikacji przez całą sieć. Zamiast kont, Sui używa obiektów. Każdy obiekt ma swojego właściciela. Jeśli chcesz wysłać swój prywatny obiekt do innej osoby, sieć nie musi pytać wszystkich walidatorów o zgodę w globalnym konsensusie. Używa uproszczonego protokołu opartego na Byzantine Consistent Broadcast. Transakcja omija całe wąskie gardło i jest zatwierdzana niemal natychmiast.
Globalny konsensus (Narwhal i Bullshark, a obecnie wdrażany protokół Mysticeti) wkracza do gry dopiero wtedy, gdy użytkownicy wchodzą w interakcję z obiektami współdzielonymi. Takimi obiektami są na przykład pule płynności na zdecentralizowanych giełdach (DEX). Tam kolejność transakcji ma ogromne znaczenie ze względu na arbitraż i ceny. Ten podział obowiązków pozwala sieci Sui na teoretycznie nieskończone skalowanie poziome. Jeśli sieć jest przeciążona, walidatorzy mogą po prostu dołożyć kolejne maszyny do klastra, by przetwarzać więcej niezależnych operacji. To jest absolutna rewolucja w podejściu do budowy L1.
Czy przepustowość i wskaźniki TPS w tych projektach to tylko marketingowe liczby?
Krzyczą o 100 tysiącach TPS. Bzdura. W testach laboratoryjnych wszystko działa pięknie. Na zamkniętych serwerach z pingiem poniżej milisekundy można wykręcić dowolne wyniki. Na produkcji, w rozproszonym środowisku geograficznym, pojawiają się opóźnienia sieciowe. Fizyki nie da się oszukać. Pakiety danych muszą przepłynąć pod oceanami. Kiedy fundusze i twórcy chwalą się potężnymi wskaźnikami Transakcji na Sekundę (TPS), rzadko wspominają, że większość z tych operacji to wewnętrzne komunikaty systemowe węzłów, a nie rzeczywiste transfery pieniędzy użytkowników.
Solana wyznaczyła kiedyś standardy, chwaląc się 65 tysiącami TPS. Potem przyszły boty arbitrażowe i zapchały sieć do zera. Sui i Aptos wyciągnęły z tego lekcję. Ich mechanizmy opłat (gas fees) i rynki prowizji są zaprojektowane tak, by izolować spam. Jeśli ktoś próbuje zapchać konkretną pulę płynności na Aptos, opłaty rosną tylko dla tej jednej puli. Reszta sieci działa normalnie. To diametralna poprawa użyteczności. Zmieniliśmy te zasady na robocie, jak mawia się w zespołach inżynieryjnych. Nie musimy już wyłączać całej sieci z powodu jednego wadliwego kontraktu. Realne, użyteczne TPS na obu sieciach waha się obecnie w granicach od kilkuset do kilku tysięcy. To w zupełności wystarcza do obsługi obecnego ruchu w Web3.
Jak wygląda tokenomia i dystrybucja monet w projektach wychodzących z Diem?
Oto brudna prawda o projektach wspieranych przez potężny kapitał z Doliny Krzemowej. Venture Capital gra tutaj ostro. Pierwsi inwestorzy weszli w te projekty przy wycenach rzędu ułamków centa za token. Kiedy monety APT i SUI weszły na publiczne giełdy w rodzaju Binance, ich wyceny wystrzeliły do miliardów dolarów. Problem polega na tym, że ogromna część podaży jest zablokowana w kontraktach czasowych (vesting). Z każdym miesiącem na rynek trafiają miliony nowych monet. Fundusze zrzucają te monety na rynek detaliczny. To wywołuje naturalną presję podażową.
Dystrybucja tokenów spotkała się z potężną krytyką społeczności. Na starcie Aptos, ludzie byli wściekli na brak przejrzystości. Zespół musiał w pośpiechu publikować dokumentację tokenomii na kilka godzin przed startem handlu. Sui rozegrało to nieco lepiej, organizując publiczną sprzedaż na mniejszą skalę, ale schemat pozostaje ten sam. Zespół, fundacje i pierwsi inwestorzy kontrolują ponad połowę całkowitej podaży. Z punktu widzenia decentralizacji, to wygląda słabo. Z punktu widzenia bezpieczeństwa kapitału na rozwój – obie fundacje mają miliardy dolarów w skarbcach na dotacje dla programistów. Płacą za to, by ludzie chcieli u nich budować. Czysty kapitalizm.
Co z rynkiem DeFi i TVL? Kto wygrywa wojnę o płynność w Web3?
Total Value Locked, czyli całkowita wartość zablokowana w smart kontraktach, to najważniejsza metryka sukcesu dla każdego blockchaina. Solana ma obecnie przewagę dzięki kulturze memecoinów i potężnym zdecentralizowanym giełdom (DEX). To generuje ruch detaliczny. Sui i Aptos próbują budować poważne DeFi. Chcą przyciągnąć kapitał instytucjonalny. Wdrażają protokoły pożyczkowe, platformy do handlu instrumentami pochodnymi i mosty międzyłańcuchowe (bridges).
Sui w ostatnich miesiącach zanotowało bardzo agresywny wzrost TVL. Ich programy zachęt (liquidity mining) działają. Rozdają darmowe tokeny za dostarczanie płynności. Użytkownicy przenoszą kapitał z innych sieci, by zarobić na wysokim oprocentowaniu. Aptos skupia się mocniej na partnerstwach korporacyjnych na rynkach azjatyckich i integracji z firmami z rynku tradycyjnego. Zbudowali natywny portfel Petra. Sui korzysta z własnych rozwiązań i portfeli stworzonych przez zewnętrznych deweloperów. Walka o płynność jest brutalna. Kapitał jest najemnikiem. Zostanie tam, gdzie dostanie lepszy zwrot z inwestycji. Jeśli Sui i Aptos odetną dotacje, zobaczymy, ile z tego kapitału to prawdziwi użytkownicy, a ilu to tylko farmerzy zysków.
Gdzie leży haczyk w rywalizacji z Solaną i kto ma szansę przetrwać do 2025 roku?
Solana ma jedną rzecz, której nie da się kupić za pieniądze z funduszy VC. Ma sprawdzoną w bojach, potężną i fanatyczną społeczność. Ludzie znają portfel Phantom. Znają platformy takie jak Jupiter. Ekosystem Rusta urósł do gigantycznych rozmiarów. Wyrwanie programistów i użytkowników z tego środowiska jest ekstremalnie trudne. Sui i Aptos – najwięksi rywale Solany opierający się na języku Move – muszą udowodnić, że ich technologia nie jest tylko ciekawostką akademicką. Muszą pokazać aplikacje, których nie da się zbudować nigdzie indziej.
Zastanawiacie się zresztą, dlaczego to na produkcji tak wyje na testach po drodze czasami? Sam się nad tym borykałem dzisiaj u siebie we wtorek przy przeglądzie logów z walidatorów. Nowa technologia ma to do siebie, że psuje się w najmniej oczekiwanych momentach. Narzędzia deweloperskie dla Move wciąż są we wczesnej fazie rozwoju. Brakuje odpowiednich debuggerów, kompleksowych bibliotek i gotowych schematów. Budowanie tam przypomina trochę orkę na ugorze. Ale z drugiej strony, ci, którzy wejdą w ten rynek jako pierwsi, zgarną największą premię za ryzyko.
Masz kapitał? Zastanów się twardo, czy wolisz stary, sprawdzony kod Solany, z jej wadami i problemami z zarządzaniem pamięcią, czy nowe, sterylne eksperymenty z MoveVM. Zbuduj prosty smart kontrakt na obu platformach. Wyślij transakcję. Sprawdź opłaty. Zobaczysz różnicę na własne oczy w kodzie i na wykresach z narzędzi diagnostycznych. Rynek zweryfikuje te technologie bardzo szybko. Zostanie tylko ten, kto dowiezie najwięcej darmowej wartości dla przeciętnego użytkownika końcowego odpalającego aplikację w telefonie.
FAQ – Najczęściej zadawane pytania o blockchainy Move
- Co to jest język programowania Move?
Move to język programowania stworzony pierwotnie przez inżynierów firmy Meta (Facebook) dla projektu Diem. Służy do pisania bezpiecznych smart kontraktów i traktuje tokeny jako fizyczne zasoby cyfrowe, co uniemożliwia ich przypadkowe skopiowanie lub usunięcie przez błąd w kodzie. - Dlaczego Sui i Aptos są nazywane rywalami Solany?
Obie sieci walczą o ten sam segment rynku: szybkie, tanie i wysoce skalowalne aplikacje warstwy 1. Oferują równoległe przetwarzanie transakcji, podobnie jak Solana, ale używają nowszej architektury i języka Move, co ma rozwiązać problemy z przeciążeniami i awariami. - Czym różni się model danych w Sui od Aptos?
Aptos używa tradycyjnego modelu opartego na kontach i blokach (jak Ethereum czy Solana), przyspieszając go mechanizmem Block-STM. Sui całkowicie odrzuca ten model, stosując architekturę opartą na obiektach, co pozwala omijać globalny konsensus dla prostych przelewów. - Czy język Move jest trudniejszy do nauki niż Solidity?
Wymaga całkowitej zmiany logiki i podejścia do kapitału. Dla programistów znających środowisko EVM początki są trudne, ponieważ zarządzanie zasobami (resource-oriented programming) drastycznie różni się od zarządzania stanem na starych kontach. Z czasem jednak Move okazuje się znacznie bardziej przewidywalny. - Kto stoi za projektami Aptos i Sui?
Za Aptos stoi firma Aptos Labs, założona przez Mo Shaikha i Avery’ego Chinga. Za Sui odpowiada Mysten Labs, na czele którego stoi Evan Cheng. Obie grupy założycieli to weterani i byli pracownicy wyższego szczebla z działu badań kryptograficznych Facebooka. - Czy inwestowanie w tokeny SUI i APT jest obarczone ryzykiem inflacji?
Oba projekty posiadają agresywny harmonogram uwalniania podaży zablokowanej przez fundusze Venture Capital. Oznacza to wprost, że na rynek regularnie trafiają duże pule nowych monet, co generuje presję spadkową na cenę przy braku odpowiedniego popytu.
Bibliografia i źródła danych
1. CoinMarketCap – https://coinmarketcap.com
2. DefiLlama – https://defillama.com
3. GitHub – https://github.com
4. Messari – https://messari.io
5. TokenUnlocks – https://token.unlocks.app
Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡
Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.

