Skip to content Skip to sidebar Skip to footer
OKX

Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡

Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.

Kup krypto z 0% prowizji

Airdropy w modelu punktowym to systemy motywacyjne, w których projekty kryptowalutowe nagradzają użytkowników wirtualnymi punktami za aktywność, zamiast od razu wydawać im prawdziwe tokeny. Psują one rynek zrzutów krypto, ponieważ tworzą sztuczną inflację oczekiwań, zmuszają inwestorów do mrożenia kapitału na nieokreślony czas i pozwalają twórcom arbitralnie zmieniać zasady wymiany tuż przed premierą tokena.

Kiedyś rynek zrzutów krypto opierał się na prostym układzie. Używałeś protokołu, testowałeś nowe funkcje, a w zamian na twój portfel trafiały darmowe monety. Dzisiaj ten mechanizm zmutował w patologiczny system zbierania bezwartościowych punktów lojalnościowych. To brutalna zmiana. Cały proces przypomina teraz grę mobilną z mikropłatnościami, gdzie deweloperzy trzymają marchewkę na kiju, a użytkownicy biegają w kółko nabijając im statystyki. Airdropy w modelu punktowym stały się narzędziem do darmowego pożyczania pieniędzy od społeczności.

Dlaczego airdropy w modelu punktowym zastąpiły tradycyjne zrzuty tokenów?

Odpowiedź sprowadza się do kontroli nad wskaźnikiem TVL. Total Value Locked to jedyna metryka, która interesuje fundusze podwyższonego ryzyka. Tradycyjne airdropy, takie jak ten od Uniswap czy dYdX, miały jedną wadę z perspektywy założycieli. Użytkownicy dostawali tokeny, natychmiast je sprzedawali i odchodzili z platformy. Wykresy płynności spadały do zera w ciągu tygodnia po TGE. Twórcy projektów Web3 musieli znaleźć sposób, by zatrzymać kapitał u siebie na dłużej. Wymyślili więc punkty.

Model punktowy jest barierą. Daje deweloperom pełną władzę nad czasem i wartością. Zamiast określać jasne zasady tokenomii od pierwszego dnia, projekt mówi społeczności po prostu by wpłacała środki. Damy wam za to punkty. Ile punktów to jeden token? Tego ci nie powiemy. Kiedy będzie snapshot? Może za miesiąc, może za rok. Użytkownik zostaje wciągnięty w spiralę utopionych kosztów.

Siedzieliśmy we wtorek nad wdrożeniem skryptu do śledzenia portfeli na warstwie drugiej, a serwery wyły od zapytań API. Wtedy dotarło do mnie, jak bardzo ten system ssie. Setki tysięcy adresów wykonujących bezsensowne swapy tylko po to, by przesunąć się o kilka miejsc w rankingu na jakimś dashboardzie. Prawda jest zresztą absolutnie taka, że większość tych projektów to po prostu SCAM nakierowany na drenaż portfeli z opłat transakcyjnych. Fundusze VC widzą rosnące słupki aktywności, wyceniają projekt na miliardy dolarów, a na końcu zwykły retail dostaje rekt na start w dniu debiutu giełdowego.

Jak dokładnie działa farmienie punktów w aplikacjach Web3?

Zasady są zazwyczaj proste, ale ukrywają potężne ryzyko asymetryczne. Farmienie punktów wymaga od ciebie zablokowania twardego kapitału. Masz Ethereum lub stablecoiny. Przelewasz je na nowy mainnet, powiedzmy do sieci warstwy drugiej opartej na zk-Rollups, i zostawiasz w puli płynności. W zamian protokół nalicza ci punkty każdego dnia.

Brzmi uczciwie? Ale wcale takie nie jest. Twoje środki leżą w niesprawdzonym smart kontrakcie. Ryzyko błędu w kodzie i ataku hakerskiego jest ogromne. Znam to z autopsji. Wrzuciłem trochę gwei na testnet Scrolla rok temu, klikałem transakcje przez miesiąc. Dostałem garść punktów, które ostatecznie były warte mniej niż opłaty za gas wydane na same mosty cross-chain. Kompletna strata czasu.

P O L E C A M Y:

Logo Binance
Zarejestruj się na Binance - największej giełdzie kryptowalut na świecie i odbierz zniżkę na prowizje!
Odbierz zniżkę

W ekosystemie DeFi mechanika ta tworzy zamknięte pętle. Użytkownicy biorą pożyczki pod zastaw swoich aktywów, by farmić punkty na innej platformie, która z kolei daje punkty za dostarczanie pożyczonego kapitału. To gigantyczny lewar oparty na obietnicy bez pokrycia. Kiedy jeden element tej układanki upada, następuje kaskadowa likwidacja. A twórcy? Twórcy mają to gdzieś, bo rynek zrzutów krypto wchłonie każdy nowy projekt z odpowiednim marketingiem na Twitterze.

W jaki sposób systemy punktowe psują rynek zrzutów krypto?

Psują go poprzez całkowite zniszczenie transparentności. Kiedyś wiedziałeś, że za wykonanie dziesięciu transakcji dostaniesz alokację. Dzisiaj airdropy w modelu punktowym opierają się na ukrytych mnożnikach. Zespół może w dowolnym momencie zmienić wagi punktacji. Mogą stwierdzić, że kapitał trzymany przez pół roku jest nagle wart mniej niż kapitał wpłacony przez wieloryba w ostatnim tygodniu trwania kampanii.

Porównajmy to na twardych danych uderzając do przodu u wyników z rynkowych obserwacji.

Cechy systemu Tradycyjne zrzuty tokenów Airdropy w modelu punktowym
Kryteria kwalifikacji Jasne i z góry określone. Ukryte, zmieniane arbitralnie.
Wartość nagrody Zależna od wczesnej aktywności. Rozwodniona przez farmy sybili i wieloryby.
Czas oczekiwania Natychmiastowy po ogłoszeniu. Nieskończone sezony i opóźnienia.

Tabela pokazuje jednoznacznie. To degradacja. Rynek zrzutów krypto stał się ofiarą własnego sukcesu. Zamiast nagradzać lojalność, projekty hodują armię najemników, którzy skaczą z protokołu na protokół. Zjawisko to prowadzi do kanibalizacji. Nowy projekt ogłasza program punktowy. Kapitał masowo odpływa ze starszych platform, powodując spadek ich płynności. Kiedy nowy projekt wypuszcza token, kapitał natychmiast ucieka do kolejnego, błyszczącego startupu Web3.

Airdropy w modelu punktowym wykreowały też dziwaczną patologię polegającą na handlu punktami na rynkach OTC przed premierą rynkową (Pre-Market). Platformy takie jak Whales Market pozwalają sprzedawać obietnice tokenów. Prowadzi to do absurdalnych wycen, gdzie projekt bez produktu ma kapitalizację rzędu setek milionów dolarów wyłącznie na bazie spekulacji punktowej.

Czy punkty lojalnościowe to tylko darmowa pożyczka dla deweloperów?

Tak. I to pożyczka bez żadnego zabezpieczenia prawnego. Zastanawiacie się zresztą, dlaczego nagle każdy protokół restakingowy ma własny program punktowy? Bo to darmowy kapitał obrotowy. Zespół zbiera miliardy dolarów w Ethereum. Używa tego wskaźnika TVL, by negocjować z funduszami inwestycyjnymi wyższą wycenę w kolejnej rundzie finansowania. Fundusze wchodzą, kupują tokeny po ułamku centa z gwarancją vestingu. A ty siedzisz przed monitorem odświeżając stronę, by zobaczyć, czy dostałeś kolejne 10 wirtualnych gwiazdek za codzienne logowanie.

Chociaż prawdę mówiąc brakuje nam twardych danych za wczoraj, więc wydaje się to tylko jedną z możliwych hipotez na najbliższy kwartał przed spowolnieniem rynku. Ale mechanizm jest widoczny gołym okiem. Deweloperzy ryzykują twoimi pieniędzmi. Jeśli protokół odniesie sukces, oni zgarniają miliony. Jeśli protokół upadnie lub zostanie zhakowany, ty tracisz wszystko, a oni wzruszają ramionami i piszą na Discordzie, że “takie jest ryzyko DeFi”.

Ile realnie zarabia się na punktach w porównaniu do starych airdropów?

Dawniej, w czasach Arbitrum czy Optimism, przeciętny użytkownik z jednym portfelem mógł liczyć na zrzut o wartości od tysiąca do nawet pięciu tysięcy dolarów. Wystarczyło używać sieci do normalnych spraw. Zrobić swap, kupić NFT, zagłosować w DAO. Dzisiaj statystyki są bezlitosne. Bez mała prawie dziewięćdziesiąt procent portfeli biorących udział w kampaniach punktowych kończy na minusie po odliczeniu opłat transakcyjnych i kosztów alternatywnych mrożenia kapitału.

Dlaczego tak się dzieje? Bo system punktowy faworyzuje kapitał, a nie aktywność. Jeśli system przyznaje 1 punkt za każdego dolara zablokowanego na dzień, to wieloryb wpłacający milion dolarów na 24 godziny przed końcem kampanii dostanie więcej punktów niż zwykły użytkownik, który trzymał tysiąc dolarów przez cały rok. To matematyczna dekapitacja małych inwestorów.

(Nawiasem mówiąc, czytanie tych ogłoszeń na Discordzie od founderów projektów o 2 w nocy sprawia, że mam ochotę wyrzucić laptopa przez okno. Zawsze piszą o “budowaniu społeczności” i “demokratyzacji finansów”, a pięć minut później zmieniają kod smart kontraktu, żeby zablokować wypłaty przed snapshotem, bo boją się, że TVL im spadnie przed rozmową z inwestorami z a16z. To jest tak ohydnie powtarzalny schemat, że aż brakuje słów by to skomentować bez wulgaryzmów na ułożeniu logiki). To czysta kpina z ludzi.

Airdropy w modelu punktowym są zaprojektowane tak, by maksymalizować rozwodnienie. Projekty ogłaszają, że przeznaczą 5% całkowitej podaży na zrzut. Brzmi dobrze. Ale potem okazuje się, że te 5% jest dzielone między dwa miliony adresów. W rezultacie po wielu miesiącach klikania dostajesz alokację wartą 40 dolarów. Sprzedaż tego na zdecentralizowanej giełdzie kosztuje 20 dolarów w opłatach sieciowych. Więc po co to wszystko. Wiadomo po co.

Kto najwięcej traci na niekończących się kampaniach punktowych?

Zawsze traci retail. Drobni inwestorzy, którzy dają się złapać na marketingowe sztuczki. Wierzą, że jeśli będą klikać codziennie w przycisk “Claim”, to projekt nagrodzi ich lojalność.

  • Farma sybili z Chin uruchamia tysiąc zautomatyzowanych skryptów i zgarnia połowę puli.
  • Fundusze VC zrzucają swoje odblokowane tokeny na rynek dokładnie w dniu premiery, wbijając cenę w ziemię.
  • Retail zostaje z bezwartościowymi tokenami, które kupił za czas i zamrożony kapitał.

Zmieniliśmy te zasady na robocie u nas w zespole dawno temu. Omijamy szerokim łukiem każdy projekt, który w zapowiedziach ma słowo “punkty”, “sezony” albo “epoki”. To sygnał ostrzegawczy. Rynek zrzutów krypto został przejęty przez analityków finansowych, którzy optymalizują metryki pod kolejne rundy finansowania, a nie pod tworzenie użytecznych produktów. Używają punktów, by ukryć fakt, że ich protokoły nie generują żadnych realnych przychodów. Kiedy zdejmiemy z nich warstwę motywacji tokenowej, okaże się, że nikt z tych dAppów nie chce korzystać.

W projektach takich jak Blast widzieliśmy szczyt tej patologii. Użytkownicy wpłacali Ethereum na most wielopodpisowy, który nawet nie miał uruchomionej sieci docelowej. Zamrozili miliardy dolarów na samej obietnicy punktów. Devsi dostali darmowy kredyt warty fortunę. To jest bez mała najgorsza opcja z wszystkich dostępnych obecnie na rynku modeli dystrybucji.

P O L E C A M Y:

Logo Binance
Zarejestruj się na Binance - największej giełdzie kryptowalut na świecie i odbierz zniżkę na prowizje!
Odbierz zniżkę

Czy istnieje ucieczka od inflacji punktów w projektach kryptowalutowych?

Dopóki inwestorzy będą akceptować takie warunki, deweloperzy będą je narzucać. Nie ma żadnego magicznego regulatora, który zakaże punktów lojalnościowych w DeFi. Jedyną formą obrony jest radykalna selekcja kapitału. Przestańcie farmić protokoły, które nie mają jasnej daty TGE. Odrzućcie projekty zmieniające zasady w trakcie trwania kampanii. Wyciągnijcie swoje Ethereum z tych czarnych dziur i przestańcie dotować fundusze podwyższonego ryzyka swoim czasem i płynnością.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Czym różni się airdrop punktowy od tradycyjnego?

Tradycyjny airdrop natychmiast nagradza historyczną aktywność prawdziwymi tokenami o określonej wartości rynkowej. Airdrop punktowy zmusza do zbierania wirtualnych punktów bez gwarancji ich ostatecznej wartości, przelicznika ani daty wymiany na tokeny.

Czy farmienie punktów w krypto jest bezpieczne?

Nie. Twoje środki są blokowane w smart kontraktach, co naraża cię na ryzyko kradzieży przez hakerów lub usterki w kodzie. Same punkty nie mają żadnej ochrony prawnej i deweloperzy mogą je usunąć w każdej chwili.

Dlaczego projekty kryptowalutowe używają systemów punktowych?

Robią to, by sztucznie napompować wskaźnik Total Value Locked (TVL) i aktywność sieciową. Daje im to mocną pozycję negocjacyjną przed inwestorami VC, pozwalając na darmowe pożyczanie kapitału od społeczności.

Kto zyskuje najwięcej na airdropach opartych na punktach?

Zyskują twórcy projektów, fundusze Venture Capital oraz kryptowalutowe wieloryby z potężnym kapitałem. Drobni użytkownicy zazwyczaj tracą, wydając więcej na opłaty transakcyjne niż wynosi wartość końcowego zrzutu.

Jak unikać oszustw przy airdropach punktowych?

Omijaj projekty bez potwierdzonej daty Token Generation Event (TGE), unikaj platform zmieniających zasady w trakcie kampanii i nigdy nie wpłacaj kapitału do protokołów, które nie przeszły publicznych audytów bezpieczeństwa kodu.

Czy punkty z airdropów można sprzedać przed premierą tokena?

Istnieją rynki OTC (Over-The-Counter) i platformy Pre-Market, które pozwalają na spekulacyjny handel punktami lub obietnicami tokenów, jednak wiąże się to z olbrzymim ryzykiem braku płynności i oszustwa ze strony kupującego.

Źródła i bibliografia

1. CoinGecko – https://www.coingecko.com
2. DefiLlama – https://defillama.com
3. Ethereum Foundation – https://ethereum.org
4. Dune Analytics – https://dune.com
5. Messari – https://messari.io
6. The Block – https://www.theblock.co

OKX

Kupuj kryptowaluty BLIKiem ⚡

Błyskawiczne wpłaty bez opłat i prowizji na giełdzie OKX.

Kup krypto z 0% prowizji

Skomentuj artykuł lub pozostaw opinię